<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Motywacja - Mariusz Siek</title>
	<atom:link href="https://mariuszsiek.pl/category/motywacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://mariuszsiek.pl/category/motywacja/</link>
	<description>Knowledge and Experience in ITSM and more</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Jan 2019 15:16:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/04/cropped-Mariusz-Siek-small.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1</url>
	<title>Archiwa: Motywacja - Mariusz Siek</title>
	<link>https://mariuszsiek.pl/category/motywacja/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">108354078</site>	<item>
		<title>Jak kamienie w woreczku żółciowym zmieniły moje życie</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jan 2019 05:08:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=775</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lato 2017 zapamiętam bardzo dobrze, jednak nie ze względu na pogodę czy urlop na greckiej wyspie. Nie zastanawiamy się nad naszym zdrowiem do czasu, kiedy zaczyna niedomagać. Bardzo trafnie pisał <a href="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/">Jak kamienie w woreczku żółciowym zmieniły moje życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" data-attachment-id="779" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/stones-167089_1920/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?fit=1920%2C1280&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1280" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="kamienie-w-woreczku-żółciowym" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?fit=300%2C200&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?fit=1024%2C683&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-779" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="kamienie w woreczku żółciowym" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=750%2C500&amp;ssl=1 750w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Lato 2017 zapamiętam bardzo dobrze, jednak nie ze względu na pogodę czy urlop na greckiej wyspie. Nie zastanawiamy się nad naszym zdrowiem do czasu, kiedy zaczyna niedomagać. Bardzo trafnie pisał o tym już <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kochanowski">Jan Kochanowski</a> &#8222;Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz, &#8230;&#8221;. Zaczynamy doceniać nasze zdrowie, dopiero wtedy gdy mamy z nim problemy. Tak było i w moim przypadku. Poniżej przedstawiam moją historię. Dzisiaj trochę dłużej niż zwykle ale taki temat trudno opisać krótko a nie chciałem jej dzielić na dwie części.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Gdy boli w boku</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zawsze wydawało mi się, że dbam o zdrowie i w miarę dobrze się odżywiam. W jakim byłem błędzie miało się dopiero okazać. Na urlop w lipcu 2017 roku wybraliśmy się z Żoną na grecką wyspę Kos. Pogoda gwarantowana, może chłodne dające orzeźwienie, jedzenie smaczne w nieograniczonej ilości. Już w drugim tygodniu pobytu, pojawiły się pierwsze symptomy problemów. Nie mogłem patrzeć na jedzenie a dodatkowo miałem zaparcia, ja który nigdy nie narzekałem na problemy z opróżnianiem :-). Do tego momentu jadłem bez umiaru na śniadanie, obiad i szczególnie kolację. Pomyślałem przejdzie jak wrócimy do Polski. Niestety pierwszego dnia po powrocie (niedziela), zaczęło mnie boleć w prawym boku. Ból nie był bardzo intensywny ale dość dokuczliwy i nieprzyjemny. Nie mogłem znaleźć sobie pozycji, siedzącą, stojącą czy leżącą. To był jasny sygnał, że coś jest nie tak.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Diagnoza</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">W poniedziałek z samego rana umówiłem się do lekarza pierwszego dotyku, jak pisał <a href="https://mariuszsiek.pl/nie-daj-sie-umrzec/">Stanisław Andrzej Penksyk</a>, który zlecił badanie krwi oraz usg jamy brzusznej. Wyniki badania krwi (próby wątrobowe) pokazały, że moja wątroba nie pracuje prawidłowo, a usg potwierdziło, że mam kamienie w woreczku żółciowym. Największe miały około 2 cm średnicy i było ich 3-4. Lekarz po zobaczeniu wyników usg, kazał mi się zapisać na konsultację chirurgiczną. Jednym słowem wyciąć woreczek żółciowy razem z kamieniami i po problemie. Niestety leczenie skutków a nie źródła problemu, to bardzo częsty sposób postępowania lekarzy. Dodam, że nie był to lekarz z NFZ, tylko z prywatnej służby zdrowia. Ponieważ, bolało mnie tylko tego jednego dnia a później już nie, uznałem że musi być jakiś inny sposób niż wycięcie woreczka i będę go szukał.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Doktor Google</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Gdzie najlepiej szukać informacji o leczeniu, oczywiście w Internecie. Zacząłem szukać jakiegoś sposobu na usunięcie kamieni z woreczka żółciowego. Natrafiłem na książkę Andreasa Moritza &#8222;Oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego&#8221; w wersji pdf. Ściągnąłem ją i zacząłem czytać. Już po przeczytaniu kilku rozdziałów, wiedziałem że to będzie bardzo dobra pozycja. Postanowiłem, że warto ją mieć w wersji papierowej i zakupiłem taki egzemplarz.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Książka Andreasa Moritza</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Książka jest rewelacyjna. Po pierwsze otworzyła mi oczy, jak ważnym organem jest wątroba. Nie zdawałem sobie sprawy, że pełni tyle funkcji i uznawana jest za drugi w ważności, po sercu organ człowieka. Autor opisuje również, jakie mogą być objawy problemów z wątrobą i kamieniami w woreczku żółciowym. Jeden z rozdziałów opisuje szczegółowo samą kurację oczyszczania wątroby i woreczka żółciowego. Moritz pokazuje, że mamy kamienie nie tylko w woreczku żółciowym ale również w samej wątrobie. Te kamienie wątrobowe są trochę inne niż, te z woreczka, które są uwapnione. Są jednak również problematyczne, ponieważ blokują przepływ żółci, przez sieć kanalików wewnątrz wątroby, w ten sposób zaburzając jej funkcjonowanie. Niestety nie można ich wykryć za pomocą dostępnych metod diagnostycznych dlatego większość osób a nawet lekarzy nie ma świadomości o ich istnieniu.</span></span></p>
<p><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="776" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/andreas-moritz/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?fit=2262%2C3195&amp;ssl=1" data-orig-size="2262,3195" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;1.5&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;SM-G965F&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1548170425&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;4.3&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;250&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.066666666666667&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="kamienie-w-woreczku-żółciowym" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?fit=212%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?fit=725%2C1024&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-776" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=725%2C1024&#038;ssl=1" alt="kamienie w woreczku żółciowym" width="725" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=725%2C1024&amp;ssl=1 725w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=212%2C300&amp;ssl=1 212w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=768%2C1085&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=354%2C500&amp;ssl=1 354w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w" sizes="(max-width: 725px) 100vw, 725px" /></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Pierwsza kuracja</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po przeczytaniu książki i poznaniu jak przebiega sama kuracja, postanowiłem sprawdzić tą metodę na sobie. Nie mówię, że nie miałem wątpliwości. Obawy byłe ale uznałem, że jak nie spróbuję, to się nie przekonam. Zakupiłem wszystkie produkty potrzebne do jej przeprowadzenia. Po dokładny opis odsyłam do książki. Tutaj opiszę tylko najważniejsze elementy oczyszczania. Kuracja zaczyna się od picia przez sześć dni jednego litra soku jabłkowego, którego zadaniem jest zmiękczenie kamieni w wątrobie. Kuracja właściwa zaczyna się szóstego dnia picia soku jabłkowego. Rano wypijamy litr soku, jemy lekkie śniadanie i obiad najpóźniej o 13:30. Od tego czasu nic nie jemy, aż do następnego dnia. Możemy pić wodę. Przed 18:00 przyrządzamy roztwór siarczanu magnezu (soli Epsom), tak aby wystarczył na cztery porcje po około 200 ml. Pierwszą porcję wypijamy o 18:00. drugą o 20:00. O 21:30 powinniśmy zrobić sobie lewatywę ale ja zrezygnowałem z tego kroku. Po prostu nie wiem dlaczego ale lewatywa źle mi się kojarzy. O 22:00 wypijamy olej z oliwek z pierwszego tłoczenia z sokiem najlepiej z czerwonych grapefruitów. Zaraz po wypiciu kładziemy się i staramy się zasnąć.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Dzień drugi</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Sen powinien przebiegać bez zakłóceń. Jeżeli musimy korzystamy z toalety i wypróżniamy się. Wstajemy rano i o 6:00 pijemy trzecią porcję wody z solą Epsom. Czwartą wypijamy o 8:00. To właściwie można by uznać za koniec kuracji. Jednak nie do końca. W moim przypadku od około 8:00 zaczynają się wypróżnienia. Ja to nazywam kontrolowanym rozwolnieniem. Na początku leci kał a później już tylko woda, resztki jedzenia i kamienie :-). Tych wypróżnień w ciągu dnia jest kilkanaście. Pierwszy posiłek można zjeść około południa ale nadal trzeba pamiętać aby był lekkostrawny. Do początku następnego dnia wszystko wraca do normy. W pierwszej kuracji wyleciało około 20 kamieni, niestety nie liczyłem wtedy dokładnie kamieni z wątroby. Kamienie z woreczka żółciowego nie wyleciały ale tego nawet Andreas Moritz nie obiecywał.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Po kuracji</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po pierwszej kuracji czułem się bardzo słabo. Miałem wzdęcia, bolał mnie brzuch i cały czas coś mi przelewało się w środku, wydając dziwne odgłosy. Na domiar złego, tego dnia poleciałem służbowo do Anglii i musiałem walczyć z bólem podczas podróży i spotkań. Tak się źle czułem, że poszedłem do apteki i kupiłem lek na rozwolnienie. Żeby było jasne nie miałem rozwolnienia ale ponieważ gotowało się w moim brzuchu to uznałem, że taki lek mi pomoże. To była bardzo dobra decyzja. Lek okazał się bardzo skuteczny i uratował mnie tego dnia. Cały czas jednak musiałem uważać co jem. Następnego dnia, drugi dzień po zakończeniu kuracji, było już dobrze.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Kolejne kuracje</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Mimo pewnych problemów po pierwszej kuracji, nie zniechęciło mnie to i postanowiłem zrobić kolejną za około 4 tygodnie. Tak wykonałem w ciągu półtora roku 14 kuracji oczyszczania. Po następnych kuracjach nie miałem już problemów ze wzdęciami. Stało się to nawet pewną moją rutyną. W kolejnych kuracjach pozbywałem się kolejnych kamieni z wątroby. Szczegółowo wyniki poszczególnych kuracji opublikuję, jeżeli kogoś będzie to interesowało. Mam wszystko zapisane :-).</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Kontrolne USG</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po roku przeprowadzania kuracji oczyszczania wątroby i woreczka żółciowego (12 kuracji), postanowiłem sprawdzić czy pozbyłem się kamieni z woreczka. Poszedłem na usg jamy brzusznej. Badanie wykazało, że kamienie nadal są w woreczku. Trochę zawiedziony ale nie zniechęcony postanowiłem kontynuować oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego. Jednocześnie ponownie zacząłem czytać książkę Andreasa Moritza, ponieważ zawiera ona tak dużo zaleceń, wskazań i rad, że wszystkich nie jest człowiek w stanie od razu wyłapać i zastosować. Jednocześnie zacząłem szukać innych sposobów na pozbycie się kamienie z woreczka żółciowego.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Odżywianie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Oprócz kuracji oczyszczania zacząłem zmieniać swoje nawyki żywieniowe. Zacząłem zwracać uwagę na to co kupuję w sklepie oraz co jem na śniadanie, obiad i kolację. W tej zmianie pomógł mi bardzo mój Przyjaciel, który inspirował mnie swoją przemianą i całkowitym odstawieniem produktów odzwierzęcych. Przestałem pić mleko i ograniczyłem spożywanie produktów mlecznych: jogurty, kefiry, ser żółty i biały. Nadal je jadam ale staram się aby nie częściej niż raz, dwa razy w tygodniu i w małych ilościach. Piekę chleb żytni na naturalnym zakwasie.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Posiłki</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Na śniadanie jem zamiennie płatki owsiane, gryczane, jaglane, jęczmienne na wodzie, z pestkami dyni i słonecznika, siemię lniane, orzechy włoskie, laskowe, migdały oraz rodzinki i suszone morele. Staram się również dodawać świeże owoce, takie jakie akurat mam.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Na obiad musiałem nauczyć się samemu gotować, ponieważ dużo czasu spędzałem w domu. Nie jestem mistrzem kulinarnym ale opanowałem kilka dań, które opierają się na warzywach i kaszy gryczanej. Używam również kaszy jaglanej, jęczmiennej i makaronu żytniego. Gotuję też kremy z buraka czerwonego, dyni, brokułu.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Najgorzej mam w przypadku kolacji. Najczęściej jem kanapki z chleba żytniego z warzywami (pomidor, papryka). Tu muszę jeszcze popracować nad lepszymi daniami.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Napoje</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Właściwie piję głownie wodę. Przegotowaną z czajnika a nie mineralną z butelek. Oprócz wody piję rumianek, który wspomaga działanie wątroby. Raz, dwa razy w tygodniu piję kawę naturalną. Sporadycznie zieloną herbatę. Nie piję żadnych napoi gazowanych, w tym coca/pepsi coli ani energetyków. Zresztą napoi energetycznych nie piłem nigdy. Już wcześnie mało piłem alkoholu ale teraz to właściwie wcale. Może piwko jak jest bardzo gorąco i mam na nie ochotę ale nie częściej niż jedno w tygodniu.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Aktywność fizyczna</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zawsze byłem aktywny fizycznie i lubiłem grać w kosza, siatkówkę ale w ostatnim czasie staram się to robić regularnie. Jeżeli tylko pogoda pozwala jeżdżę na rowerze. Tą aktywność lubię najbardziej. Prędkość, wysiłek, natura to jest to co mnie relaksuje i odstresowuję. W okresie jesienno-zimowo-wiosennym polubiłem orbitrek, który kiedyś wydawał mi się nudny. Teraz mój najlepszy przyjaciel :-). Dodatkowo zaczynam dzień od lekkich ćwiczeń rozluźniająco-rozciągających aby rozruszać ciało po śnie.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Rezultat</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jak pisałem kamienie w woreczku żółciowym nadal mam ale pozbyłem się już około 250 kamieni z wątroby. Schudłem 12 kilogramów w ciągu roku (2017-2018). Dodatkowo zwiększyłem swoja aktywność fizyczną i polubiłem jazdę na rowerze, w 2018 roku przejechałem ponad 2100 km. Czuję się dobrze, nic mnie nie boli, mam siłę i energię do działania. Nadal mam jeszcze dużo do zrobienia aby nie jeść tego, co już wiem że nie jest dobre dla mojego organizmu. Nie robię tego jednak radykalnie ale stopniowo. To w moi przypadku proces, który się już zaczął i cały czas trwa.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/">Jak kamienie w woreczku żółciowym zmieniły moje życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">775</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Ukryta siła &#8211; Rich Roll</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jan 2019 05:07:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Rich Roll]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=767</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tą książkę polecił mi mój Przyjaciel, który zafascynował się człowiekiem (Rich Roll), który &#8222;zrobił&#8221; pięć &#8222;Ironman&#8217;ów&#8221;, w 7 dni, na pięciu różnych wyspach na Hawajach. Nikt, nigdy tego wcześniej nie <a href="https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/">Ukryta siła &#8211; Rich Roll</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="768" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/rich-roll/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?fit=2268%2C3584&amp;ssl=1" data-orig-size="2268,3584" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;1.5&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;SM-G965F&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1546881364&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;4.3&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;250&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.05&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="Rich Roll" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?fit=190%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?fit=648%2C1024&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-768" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=648%2C1024&#038;ssl=1" alt="rich-roll" width="648" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=648%2C1024&amp;ssl=1 648w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=190%2C300&amp;ssl=1 190w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=768%2C1214&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=316%2C500&amp;ssl=1 316w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w" sizes="(max-width: 648px) 100vw, 648px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Tą książkę polecił mi mój Przyjaciel, który zafascynował się człowiekiem (Rich Roll), który &#8222;zrobił&#8221; pięć &#8222;Ironman&#8217;ów&#8221;, w 7 dni, na pięciu różnych wyspach na Hawajach. Nikt, nigdy tego wcześniej nie dokonał. Żeby było jeszcze ciekawiej, to uzyskał to osiągnięcie odżywiając się tylko roślinami i produktami roślinnymi. Zero mięsa, nabiału i wszystkich produktów odzwierzęcych. Jak to było możliwe? Skąd tyle energii i siły w ludzkim ciele? Ale może zacznijmy od początku.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Rich Roll</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Rich Roll jest autorem i głównym bohaterem książki &#8222;Ukryta siła&#8221;. Poznajmy go jako zwyczajnego Amerykanina, chłopaka, który niczym szczególnym się nie wyróżniał. Wręcz przeciwnie w szkole miał trudności, a w dorosłym życiu sam nie wiedział czego chce i co chciałby robić. Światłem w tunelu jest pływanie, które uprawiał w szkole podstawowej i collage&#8217;u. Po studiach zostaje prawnikiem ale nie jest to jego wymarzona praca. Pracuje ciężko, zdobywa kolejne doświadczenia i stopnie kariery.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Niestety już od collage&#8217;u ma problem z alkoholem. Pije za dużo, co powoduje, że jego kariera sportowa kończy się bardzo szybko. Jeździ po pijanemu samochodem. Nawet jest zatrzymany przez policję za jazdę pod wpływem procentów i grozi mu więzienie. To jednak nie przynosi otrzeźwienia.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Przemiana</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Pierwszym krokiem do poprawy swojego życia jest przyznanie się do alkoholizmu i poddanie się terapii odwykowej w zamkniętym ośrodku. Trzy miesiące spędzone w tym specyficznym miejscu pozwalają wyrwać się Richowi ze szpon nałogu. Zmaga się jednak nadal z nadwagą i słabą kondycją fizyczną.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">W przeddzień swoich czterdziestych urodzin ledwo wchodząc po schodach w domu, uświadamia sobie że jeżeli tak będzie żył to grozi my zawał serca i <a href="https://mariuszsiek.pl/nie-daj-sie-umrzec/">przedwczesna śmierć</a>. Postanawia to zmienić. Zaczyna od diety. Postanawia całkowicie i radykalnie zmienić swoją dietę. Rezygnuje z produktów odzwierzęcych i mocno przetworzonych. Swoją &#8222;dietę&#8221;, a właściwie <a href="https://mariuszsiek.pl/nowoczesne-zasady-odzywiania/">sposób odżywiania</a> nazywa &#8222;Moc roślin&#8221;. Zmienia diametralnie swoje nawyki żywieniowe. Widzi efekty tej zmiany i idzie za ciosem.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Trening jako sposób życia</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Do abstynencji, zdrowego odżywiania dodaje aktywność fizyczną a dokładnie treningi. Zaczyna z wysokiego c. Postanawia wystartować w Ultramanie. Są to zawody 3 dniowe, podczas których zawodnicy płyną 10 km, jadą na rowerze 421 km i biegną 84 km. Ma 6 miesięcy na przygotowanie się do zawodów i z pomocą trenera zaczyna mordercze treningi. Poświęca na nie 25 i i więcej godzin w tygodniu. Wszystko podporządkowuje treningom i przygotowaniu do <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Ultraman_(endurance_challenge)">Ultraman</a>&#8217;a. Przynosi to zasłużony efekt. Rich kończy Ultraman&#8217;a na jedenastym miejscu, co jest bardzo dobrym wynikiem, jak na kogoś, kto pierwszy raz startował w takiej imprezie, a jeszcze rok wcześniej w ogólnie nie wiedział co to za zawody sportowe. Ten wynik pozwolił mu uwierzyć, że jest w stanie pokonać samego siebie i wydobyć z siebie ukryte pokłady energii.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Granica</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Gdzie jest fizyczna i psychiczna granica ludzkich możliwości? Rich Roll postanowił ją sprawdzić. Jego kolega wpadł na pomysł, że zrobią 5 ironman&#8217;ów, w 5 dni, na 5 wyspach na Hawajach. Ironman to 3,86 km pływania, 180,2 km jazdy na rowerze i przebiegnięcie maratonu czyli 42,195 km. Pomysł wydawał się szalony, ponieważ jeszcze nikt wcześniej nie zrobił czegoś takiego. Richowi oczywiści się spodobał i podjął wyzwanie aby wspólnie z kolegą mu sprostać. Jak się zakończyło, pewnie się domyślacie ale nie będę zdradzał szczegółów. Warto przeczytać aby spróbować zrozumieć, co mógł przeżywać podczas tych dni.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Twoja droga</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jeżeli jeszcze nie zainteresowałem Cię do przeczytania książki to mogę dodać, że w ostatnich rozdziałach podane są zasady zdrowego odżywania czyli diety &#8222;Moc roślin&#8221;, która pozwoliła Richowi Rollowi na osiągnięcie tak spektakularnych osiągnięć. Podane są też przepisy dań, które główny bohater pokazuje jako przykładowe posiłki na śniadanie, obiad i kolację. Według mnie świetna książka motywacyjna, pokazująca, że wytrwałość i konsekwentne dążenie do obranych celów, jest możliwe i nic nie może przeszkodzić w ich osiągnięciu. Potrzebne jest jednak wsparcie najbliższej rodziny, w momentach trudnych, które zawsze się mogą zdarzyć.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Każdy musi oczywiście wybrać własną drogę i sposób na życie. Rich Roll może być oczywiście inspiracją, udowadniając, że nie ma rzeczy niemożliwych a wszystko zależy tylko od nas samych i naszej determinacji i wiary w siebie.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/">Ukryta siła &#8211; Rich Roll</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">767</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
