<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Przemyślenia - Mariusz Siek</title>
	<atom:link href="https://mariuszsiek.pl/category/przemyslenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://mariuszsiek.pl/category/przemyslenia/</link>
	<description>Knowledge and Experience in ITSM and more</description>
	<lastBuildDate>Wed, 30 Jan 2019 09:50:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/04/cropped-Mariusz-Siek-small.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1</url>
	<title>Archiwa: Przemyślenia - Mariusz Siek</title>
	<link>https://mariuszsiek.pl/category/przemyslenia/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">108354078</site>	<item>
		<title>Reklamacja &#8211; Jak trudno przyznać się do winy</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jan 2019 09:50:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Reklamacja]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=784</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie obsługa reklamacji w pewnym sklepie internetowym, w którym robiłem zakupy. Wiem to po sobie, jak trudno przyznać się do tego, że popełniło się błąd, że <a href="https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/">Reklamacja &#8211; Jak trudno przyznać się do winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" data-attachment-id="785" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/shopping-cart-1275480_1920/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?fit=1920%2C1440&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1440" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="reklamacja" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?fit=300%2C225&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?fit=1024%2C768&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-785" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="reklamacja" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=300%2C225&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=175%2C131&amp;ssl=1 175w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=667%2C500&amp;ssl=1 667w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie obsługa reklamacji w pewnym sklepie internetowym, w którym robiłem zakupy. Wiem to po sobie, jak trudno przyznać się do tego, że popełniło się błąd, że to co zrobiliśmy było niewłaściwe a odpowiedzialność leży całkowicie po mojej stronie. Niestety znajduję tu analogię do obsługi klienta w procesie reklamacji a może nie tylko. Co się wydarzyło?</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Zakupy w sklepie internetowym</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">W zeszłym tygodniu robiłem zakupy produktów spożywczych w pewnym sklepie internetowym. Celowo nie podaję tutaj nazwy sklepu ani co to za produkty spożywcze, bo nie jest moją intencją robić hejt sklepowi. Chcę tylko pokazać negatywne zjawisko, które może nas spotkać w każdym sklepie, nie tylko internetowym. Na czym polegał problem? Zamówiłem pewną ilość produktu w dwóch, różnej wielkości opakowaniach, mniejszych i większych. Otrzymałem potwierdzenie zamówienia na wszystkie produkty z koszyka. Po otrzymaniu przesyłki, okazało się, że zamiast większych opakowań, cały produkt był tylko w mniejszych. Na początku się nie zorientowałem, że ilościowo się nie zgadza. Jednak po dokładnym sprawdzeniu, okazało się że zamówionego produktu jest mniej niż było w zamówieniu. Co ciekawe na paragonie załączonym do przesyłki, wszystkie produkty były tak jak w zamówieniu.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Reklamacja</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Mimo, że różnica w ilości produktu wynosiła tylko 100g uznałem, że złoże reklamację. Tym bardziej, że w mojej ocenie wizualnej oraz mojej żony, która jest bardzo czuła na te sprawy, produkt był wyraźnie niższej jakości.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Napisałem maila z opisem mojej reklamacji do sklepu internetowego. Otrzymałem dość szybko odpowiedź, również mailem. Szczerze mówiąc nie byłem za bardzo zadowolony z jej treści i formy. Sklep zaproponował zwrot pieniędzy lub dodanie brakującej ilość przy następnym zamówieniu. Zgodziłem się na tą drugą opcję. Uznałem temat za zamknięty chociaż moja opinia o sklepie i obsłudze reklamacji nie była zbyt pochlebna.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Opinia</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Kilka dni później nadarzyła się okazja do wyrażenia mojej opinii o zakupach w sklepie internetowym. Dostałem maila z prośbą o opinię na <a href="https://www.ceneo.pl/">ceneo.pl</a>. Ciekawe, że jeżeli nie ma problemów z zakupami, to prawie nigdy nie wypełniam opinii, która byłaby pozytywna. Jednak gdy byłem niezadowolony z zakupów, bardzo chętnie wyraziłem swoją opinię ;-). Nie była bardzo negatywna tylko rzeczowa i brzmiała: &#8222;<i>Towar był nie zgodny z zamówieniem i załączonym paragonem. Dostałem mniej produktu niż za niego zapłaciłem. Towar był znacznie gorszej jakości niż w poprzednim zamówieniu. Reklamacja została obsłużona w sposób mnie nie satysfakcjonujący&#8221;.</i></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Telefon ze sklepu</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jakież było moje zdziwienie, gdy tego samego dnia otrzymałem telefon ze sklepu internetowego. Pani pytała mnie dlaczego wystawiłem negatywną opinię o sklepie, skoro zgodziłem się na obsługę reklamacji, zgodnie z ich propozycją. Odpowiedziałem, że zgodziłem się bo trochę nie miałem innej alternatywy ale z obsługi nie jestem zadowolony. Pani próbowała mnie przekonać, że zrobili wszystko jak należy i nie mają sobie nic do zarzucenia. Niestety ja byłem innego zdania i oczywiście Pani też do niego nie przekonałem. Stanęło na tym, że nie wycofam mojej negatywnej opinii, i że każdy może mieć swoje zdanie, sklep i ja.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Popełnione błędy</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Właściwie dlaczego tak się upieram przy swoim? Bo według mnie sklep popełnił kilka ewidentnych błędów, do których nie umiał się przyznać.</span></span></p>
<ul>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po pierwsze, dostarczył za mało towaru, niż było w zamówieniu, za które zapłaciłem. Wielkość opakowań była inna niż zamawiałem.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po drugie, w pierwszej odpowiedzi na reklamację, nawet nie przeprosił za popełniony błąd. Zrobił to dopiero jak umieściłem negatywną opinię.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po trzecie, sklep oczekiwał, że to ja im powiem jak zrekompensować błąd popełniony przez sklep.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po czwarte, upierał się że produkt jest dobrej jakości, podczas gdy nawet laik taki jak ja, zauważył, że jest znacznie gorszy niż w poprzednich zamówieniach.</span></span></li>
</ul>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><b>Idealna obsługa klienta (reklamacja)</b></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jak zatem chciałbym być <a href="https://mariuszsiek.pl/praca-dobrze-wykonana/">obsłużony</a> w takim przypadku?</span></span></p>
<ul>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po pierwsze, od razu powinienem zostać przeproszony, przez sklep, za powstały, ewidentny błąd w obsłudze zamówienia.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po drugie, sklep powinien wyjść z inicjatywą i zaproponować jakąś rekompensatę za powstałą sytuację, np rabat na kolejne zakupu, wysłać coś drobnego w ramach przeprosin. Możliwości jest wiele. Jestem stałym klientem tego sklepu a nie jakimś przypadkowym i oczekiwałem właściwego potraktowania.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po trzecie, jako sklep sprawdziłbym czy moja ocena gorszej jakości produktu, ma uzasadnienie w rzeczywistości. Jeżeli tak to podjął działania aby zapewnić wysoką, jak do tej pory jakość. Nie może być tak, że ponieważ klienci kupują wszystko, to nie dba się już o wysoką jakość produktów.</span></span></li>
</ul>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Morał</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jeszcze dużo czasu musi upłynąć aby sklepy w Polsce, szczególnie internetowe, nauczyła się jak dobrze obsługiwać klienta. Nie chodzi tylko o &#8222;normalną&#8221; sprzedaż ale właśnie sytuacje takie jak reklamacja i wszelkie problemy. Jeżeli produkty są wysokiej jakości i obsługa na odpowiednim poziomie, to klient jest zadowolony i będzie lojalny. Niestety gdy raz zostanie niewłaściwie potraktowany, bardzo często traci zaufanie do sklepu i jakości sprzedawanych produktów i obsługi. Trudno jest później takie zaufanie odzyskać.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/">Reklamacja &#8211; Jak trudno przyznać się do winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">784</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jak kamienie w woreczku żółciowym zmieniły moje życie</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jan 2019 05:08:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=775</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lato 2017 zapamiętam bardzo dobrze, jednak nie ze względu na pogodę czy urlop na greckiej wyspie. Nie zastanawiamy się nad naszym zdrowiem do czasu, kiedy zaczyna niedomagać. Bardzo trafnie pisał <a href="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/">Jak kamienie w woreczku żółciowym zmieniły moje życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="779" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/stones-167089_1920/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?fit=1920%2C1280&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1280" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="kamienie-w-woreczku-żółciowym" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?fit=300%2C200&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?fit=1024%2C683&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-779" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="kamienie w woreczku żółciowym" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=750%2C500&amp;ssl=1 750w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Lato 2017 zapamiętam bardzo dobrze, jednak nie ze względu na pogodę czy urlop na greckiej wyspie. Nie zastanawiamy się nad naszym zdrowiem do czasu, kiedy zaczyna niedomagać. Bardzo trafnie pisał o tym już <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kochanowski">Jan Kochanowski</a> &#8222;Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz, &#8230;&#8221;. Zaczynamy doceniać nasze zdrowie, dopiero wtedy gdy mamy z nim problemy. Tak było i w moim przypadku. Poniżej przedstawiam moją historię. Dzisiaj trochę dłużej niż zwykle ale taki temat trudno opisać krótko a nie chciałem jej dzielić na dwie części.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Gdy boli w boku</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zawsze wydawało mi się, że dbam o zdrowie i w miarę dobrze się odżywiam. W jakim byłem błędzie miało się dopiero okazać. Na urlop w lipcu 2017 roku wybraliśmy się z Żoną na grecką wyspę Kos. Pogoda gwarantowana, może chłodne dające orzeźwienie, jedzenie smaczne w nieograniczonej ilości. Już w drugim tygodniu pobytu, pojawiły się pierwsze symptomy problemów. Nie mogłem patrzeć na jedzenie a dodatkowo miałem zaparcia, ja który nigdy nie narzekałem na problemy z opróżnianiem :-). Do tego momentu jadłem bez umiaru na śniadanie, obiad i szczególnie kolację. Pomyślałem przejdzie jak wrócimy do Polski. Niestety pierwszego dnia po powrocie (niedziela), zaczęło mnie boleć w prawym boku. Ból nie był bardzo intensywny ale dość dokuczliwy i nieprzyjemny. Nie mogłem znaleźć sobie pozycji, siedzącą, stojącą czy leżącą. To był jasny sygnał, że coś jest nie tak.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Diagnoza</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">W poniedziałek z samego rana umówiłem się do lekarza pierwszego dotyku, jak pisał <a href="https://mariuszsiek.pl/nie-daj-sie-umrzec/">Stanisław Andrzej Penksyk</a>, który zlecił badanie krwi oraz usg jamy brzusznej. Wyniki badania krwi (próby wątrobowe) pokazały, że moja wątroba nie pracuje prawidłowo, a usg potwierdziło, że mam kamienie w woreczku żółciowym. Największe miały około 2 cm średnicy i było ich 3-4. Lekarz po zobaczeniu wyników usg, kazał mi się zapisać na konsultację chirurgiczną. Jednym słowem wyciąć woreczek żółciowy razem z kamieniami i po problemie. Niestety leczenie skutków a nie źródła problemu, to bardzo częsty sposób postępowania lekarzy. Dodam, że nie był to lekarz z NFZ, tylko z prywatnej służby zdrowia. Ponieważ, bolało mnie tylko tego jednego dnia a później już nie, uznałem że musi być jakiś inny sposób niż wycięcie woreczka i będę go szukał.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Doktor Google</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Gdzie najlepiej szukać informacji o leczeniu, oczywiście w Internecie. Zacząłem szukać jakiegoś sposobu na usunięcie kamieni z woreczka żółciowego. Natrafiłem na książkę Andreasa Moritza &#8222;Oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego&#8221; w wersji pdf. Ściągnąłem ją i zacząłem czytać. Już po przeczytaniu kilku rozdziałów, wiedziałem że to będzie bardzo dobra pozycja. Postanowiłem, że warto ją mieć w wersji papierowej i zakupiłem taki egzemplarz.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Książka Andreasa Moritza</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Książka jest rewelacyjna. Po pierwsze otworzyła mi oczy, jak ważnym organem jest wątroba. Nie zdawałem sobie sprawy, że pełni tyle funkcji i uznawana jest za drugi w ważności, po sercu organ człowieka. Autor opisuje również, jakie mogą być objawy problemów z wątrobą i kamieniami w woreczku żółciowym. Jeden z rozdziałów opisuje szczegółowo samą kurację oczyszczania wątroby i woreczka żółciowego. Moritz pokazuje, że mamy kamienie nie tylko w woreczku żółciowym ale również w samej wątrobie. Te kamienie wątrobowe są trochę inne niż, te z woreczka, które są uwapnione. Są jednak również problematyczne, ponieważ blokują przepływ żółci, przez sieć kanalików wewnątrz wątroby, w ten sposób zaburzając jej funkcjonowanie. Niestety nie można ich wykryć za pomocą dostępnych metod diagnostycznych dlatego większość osób a nawet lekarzy nie ma świadomości o ich istnieniu.</span></span></p>
<p><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="776" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/andreas-moritz/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?fit=2262%2C3195&amp;ssl=1" data-orig-size="2262,3195" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;1.5&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;SM-G965F&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1548170425&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;4.3&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;250&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.066666666666667&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="kamienie-w-woreczku-żółciowym" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?fit=212%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?fit=725%2C1024&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-776" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=725%2C1024&#038;ssl=1" alt="kamienie w woreczku żółciowym" width="725" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=725%2C1024&amp;ssl=1 725w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=212%2C300&amp;ssl=1 212w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=768%2C1085&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=354%2C500&amp;ssl=1 354w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w" sizes="(max-width: 725px) 100vw, 725px" /></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Pierwsza kuracja</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po przeczytaniu książki i poznaniu jak przebiega sama kuracja, postanowiłem sprawdzić tą metodę na sobie. Nie mówię, że nie miałem wątpliwości. Obawy byłe ale uznałem, że jak nie spróbuję, to się nie przekonam. Zakupiłem wszystkie produkty potrzebne do jej przeprowadzenia. Po dokładny opis odsyłam do książki. Tutaj opiszę tylko najważniejsze elementy oczyszczania. Kuracja zaczyna się od picia przez sześć dni jednego litra soku jabłkowego, którego zadaniem jest zmiękczenie kamieni w wątrobie. Kuracja właściwa zaczyna się szóstego dnia picia soku jabłkowego. Rano wypijamy litr soku, jemy lekkie śniadanie i obiad najpóźniej o 13:30. Od tego czasu nic nie jemy, aż do następnego dnia. Możemy pić wodę. Przed 18:00 przyrządzamy roztwór siarczanu magnezu (soli Epsom), tak aby wystarczył na cztery porcje po około 200 ml. Pierwszą porcję wypijamy o 18:00. drugą o 20:00. O 21:30 powinniśmy zrobić sobie lewatywę ale ja zrezygnowałem z tego kroku. Po prostu nie wiem dlaczego ale lewatywa źle mi się kojarzy. O 22:00 wypijamy olej z oliwek z pierwszego tłoczenia z sokiem najlepiej z czerwonych grapefruitów. Zaraz po wypiciu kładziemy się i staramy się zasnąć.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Dzień drugi</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Sen powinien przebiegać bez zakłóceń. Jeżeli musimy korzystamy z toalety i wypróżniamy się. Wstajemy rano i o 6:00 pijemy trzecią porcję wody z solą Epsom. Czwartą wypijamy o 8:00. To właściwie można by uznać za koniec kuracji. Jednak nie do końca. W moim przypadku od około 8:00 zaczynają się wypróżnienia. Ja to nazywam kontrolowanym rozwolnieniem. Na początku leci kał a później już tylko woda, resztki jedzenia i kamienie :-). Tych wypróżnień w ciągu dnia jest kilkanaście. Pierwszy posiłek można zjeść około południa ale nadal trzeba pamiętać aby był lekkostrawny. Do początku następnego dnia wszystko wraca do normy. W pierwszej kuracji wyleciało około 20 kamieni, niestety nie liczyłem wtedy dokładnie kamieni z wątroby. Kamienie z woreczka żółciowego nie wyleciały ale tego nawet Andreas Moritz nie obiecywał.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Po kuracji</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po pierwszej kuracji czułem się bardzo słabo. Miałem wzdęcia, bolał mnie brzuch i cały czas coś mi przelewało się w środku, wydając dziwne odgłosy. Na domiar złego, tego dnia poleciałem służbowo do Anglii i musiałem walczyć z bólem podczas podróży i spotkań. Tak się źle czułem, że poszedłem do apteki i kupiłem lek na rozwolnienie. Żeby było jasne nie miałem rozwolnienia ale ponieważ gotowało się w moim brzuchu to uznałem, że taki lek mi pomoże. To była bardzo dobra decyzja. Lek okazał się bardzo skuteczny i uratował mnie tego dnia. Cały czas jednak musiałem uważać co jem. Następnego dnia, drugi dzień po zakończeniu kuracji, było już dobrze.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Kolejne kuracje</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Mimo pewnych problemów po pierwszej kuracji, nie zniechęciło mnie to i postanowiłem zrobić kolejną za około 4 tygodnie. Tak wykonałem w ciągu półtora roku 14 kuracji oczyszczania. Po następnych kuracjach nie miałem już problemów ze wzdęciami. Stało się to nawet pewną moją rutyną. W kolejnych kuracjach pozbywałem się kolejnych kamieni z wątroby. Szczegółowo wyniki poszczególnych kuracji opublikuję, jeżeli kogoś będzie to interesowało. Mam wszystko zapisane :-).</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Kontrolne USG</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po roku przeprowadzania kuracji oczyszczania wątroby i woreczka żółciowego (12 kuracji), postanowiłem sprawdzić czy pozbyłem się kamieni z woreczka. Poszedłem na usg jamy brzusznej. Badanie wykazało, że kamienie nadal są w woreczku. Trochę zawiedziony ale nie zniechęcony postanowiłem kontynuować oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego. Jednocześnie ponownie zacząłem czytać książkę Andreasa Moritza, ponieważ zawiera ona tak dużo zaleceń, wskazań i rad, że wszystkich nie jest człowiek w stanie od razu wyłapać i zastosować. Jednocześnie zacząłem szukać innych sposobów na pozbycie się kamienie z woreczka żółciowego.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Odżywianie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Oprócz kuracji oczyszczania zacząłem zmieniać swoje nawyki żywieniowe. Zacząłem zwracać uwagę na to co kupuję w sklepie oraz co jem na śniadanie, obiad i kolację. W tej zmianie pomógł mi bardzo mój Przyjaciel, który inspirował mnie swoją przemianą i całkowitym odstawieniem produktów odzwierzęcych. Przestałem pić mleko i ograniczyłem spożywanie produktów mlecznych: jogurty, kefiry, ser żółty i biały. Nadal je jadam ale staram się aby nie częściej niż raz, dwa razy w tygodniu i w małych ilościach. Piekę chleb żytni na naturalnym zakwasie.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Posiłki</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Na śniadanie jem zamiennie płatki owsiane, gryczane, jaglane, jęczmienne na wodzie, z pestkami dyni i słonecznika, siemię lniane, orzechy włoskie, laskowe, migdały oraz rodzinki i suszone morele. Staram się również dodawać świeże owoce, takie jakie akurat mam.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Na obiad musiałem nauczyć się samemu gotować, ponieważ dużo czasu spędzałem w domu. Nie jestem mistrzem kulinarnym ale opanowałem kilka dań, które opierają się na warzywach i kaszy gryczanej. Używam również kaszy jaglanej, jęczmiennej i makaronu żytniego. Gotuję też kremy z buraka czerwonego, dyni, brokułu.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Najgorzej mam w przypadku kolacji. Najczęściej jem kanapki z chleba żytniego z warzywami (pomidor, papryka). Tu muszę jeszcze popracować nad lepszymi daniami.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Napoje</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Właściwie piję głownie wodę. Przegotowaną z czajnika a nie mineralną z butelek. Oprócz wody piję rumianek, który wspomaga działanie wątroby. Raz, dwa razy w tygodniu piję kawę naturalną. Sporadycznie zieloną herbatę. Nie piję żadnych napoi gazowanych, w tym coca/pepsi coli ani energetyków. Zresztą napoi energetycznych nie piłem nigdy. Już wcześnie mało piłem alkoholu ale teraz to właściwie wcale. Może piwko jak jest bardzo gorąco i mam na nie ochotę ale nie częściej niż jedno w tygodniu.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Aktywność fizyczna</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zawsze byłem aktywny fizycznie i lubiłem grać w kosza, siatkówkę ale w ostatnim czasie staram się to robić regularnie. Jeżeli tylko pogoda pozwala jeżdżę na rowerze. Tą aktywność lubię najbardziej. Prędkość, wysiłek, natura to jest to co mnie relaksuje i odstresowuję. W okresie jesienno-zimowo-wiosennym polubiłem orbitrek, który kiedyś wydawał mi się nudny. Teraz mój najlepszy przyjaciel :-). Dodatkowo zaczynam dzień od lekkich ćwiczeń rozluźniająco-rozciągających aby rozruszać ciało po śnie.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Rezultat</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jak pisałem kamienie w woreczku żółciowym nadal mam ale pozbyłem się już około 250 kamieni z wątroby. Schudłem 12 kilogramów w ciągu roku (2017-2018). Dodatkowo zwiększyłem swoja aktywność fizyczną i polubiłem jazdę na rowerze, w 2018 roku przejechałem ponad 2100 km. Czuję się dobrze, nic mnie nie boli, mam siłę i energię do działania. Nadal mam jeszcze dużo do zrobienia aby nie jeść tego, co już wiem że nie jest dobre dla mojego organizmu. Nie robię tego jednak radykalnie ale stopniowo. To w moi przypadku proces, który się już zaczął i cały czas trwa.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/">Jak kamienie w woreczku żółciowym zmieniły moje życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">775</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Ukryta siła &#8211; Rich Roll</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jan 2019 05:07:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Rich Roll]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=767</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tą książkę polecił mi mój Przyjaciel, który zafascynował się człowiekiem (Rich Roll), który &#8222;zrobił&#8221; pięć &#8222;Ironman&#8217;ów&#8221;, w 7 dni, na pięciu różnych wyspach na Hawajach. Nikt, nigdy tego wcześniej nie <a href="https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/">Ukryta siła &#8211; Rich Roll</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="768" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/rich-roll/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?fit=2268%2C3584&amp;ssl=1" data-orig-size="2268,3584" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;1.5&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;SM-G965F&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1546881364&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;4.3&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;250&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.05&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="Rich Roll" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?fit=190%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?fit=648%2C1024&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-768" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=648%2C1024&#038;ssl=1" alt="rich-roll" width="648" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=648%2C1024&amp;ssl=1 648w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=190%2C300&amp;ssl=1 190w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=768%2C1214&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?resize=316%2C500&amp;ssl=1 316w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Rich-Roll.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w" sizes="auto, (max-width: 648px) 100vw, 648px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Tą książkę polecił mi mój Przyjaciel, który zafascynował się człowiekiem (Rich Roll), który &#8222;zrobił&#8221; pięć &#8222;Ironman&#8217;ów&#8221;, w 7 dni, na pięciu różnych wyspach na Hawajach. Nikt, nigdy tego wcześniej nie dokonał. Żeby było jeszcze ciekawiej, to uzyskał to osiągnięcie odżywiając się tylko roślinami i produktami roślinnymi. Zero mięsa, nabiału i wszystkich produktów odzwierzęcych. Jak to było możliwe? Skąd tyle energii i siły w ludzkim ciele? Ale może zacznijmy od początku.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Rich Roll</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Rich Roll jest autorem i głównym bohaterem książki &#8222;Ukryta siła&#8221;. Poznajmy go jako zwyczajnego Amerykanina, chłopaka, który niczym szczególnym się nie wyróżniał. Wręcz przeciwnie w szkole miał trudności, a w dorosłym życiu sam nie wiedział czego chce i co chciałby robić. Światłem w tunelu jest pływanie, które uprawiał w szkole podstawowej i collage&#8217;u. Po studiach zostaje prawnikiem ale nie jest to jego wymarzona praca. Pracuje ciężko, zdobywa kolejne doświadczenia i stopnie kariery.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Niestety już od collage&#8217;u ma problem z alkoholem. Pije za dużo, co powoduje, że jego kariera sportowa kończy się bardzo szybko. Jeździ po pijanemu samochodem. Nawet jest zatrzymany przez policję za jazdę pod wpływem procentów i grozi mu więzienie. To jednak nie przynosi otrzeźwienia.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Przemiana</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Pierwszym krokiem do poprawy swojego życia jest przyznanie się do alkoholizmu i poddanie się terapii odwykowej w zamkniętym ośrodku. Trzy miesiące spędzone w tym specyficznym miejscu pozwalają wyrwać się Richowi ze szpon nałogu. Zmaga się jednak nadal z nadwagą i słabą kondycją fizyczną.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">W przeddzień swoich czterdziestych urodzin ledwo wchodząc po schodach w domu, uświadamia sobie że jeżeli tak będzie żył to grozi my zawał serca i <a href="https://mariuszsiek.pl/nie-daj-sie-umrzec/">przedwczesna śmierć</a>. Postanawia to zmienić. Zaczyna od diety. Postanawia całkowicie i radykalnie zmienić swoją dietę. Rezygnuje z produktów odzwierzęcych i mocno przetworzonych. Swoją &#8222;dietę&#8221;, a właściwie <a href="https://mariuszsiek.pl/nowoczesne-zasady-odzywiania/">sposób odżywiania</a> nazywa &#8222;Moc roślin&#8221;. Zmienia diametralnie swoje nawyki żywieniowe. Widzi efekty tej zmiany i idzie za ciosem.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Trening jako sposób życia</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Do abstynencji, zdrowego odżywiania dodaje aktywność fizyczną a dokładnie treningi. Zaczyna z wysokiego c. Postanawia wystartować w Ultramanie. Są to zawody 3 dniowe, podczas których zawodnicy płyną 10 km, jadą na rowerze 421 km i biegną 84 km. Ma 6 miesięcy na przygotowanie się do zawodów i z pomocą trenera zaczyna mordercze treningi. Poświęca na nie 25 i i więcej godzin w tygodniu. Wszystko podporządkowuje treningom i przygotowaniu do <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Ultraman_(endurance_challenge)">Ultraman</a>&#8217;a. Przynosi to zasłużony efekt. Rich kończy Ultraman&#8217;a na jedenastym miejscu, co jest bardzo dobrym wynikiem, jak na kogoś, kto pierwszy raz startował w takiej imprezie, a jeszcze rok wcześniej w ogólnie nie wiedział co to za zawody sportowe. Ten wynik pozwolił mu uwierzyć, że jest w stanie pokonać samego siebie i wydobyć z siebie ukryte pokłady energii.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Granica</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Gdzie jest fizyczna i psychiczna granica ludzkich możliwości? Rich Roll postanowił ją sprawdzić. Jego kolega wpadł na pomysł, że zrobią 5 ironman&#8217;ów, w 5 dni, na 5 wyspach na Hawajach. Ironman to 3,86 km pływania, 180,2 km jazdy na rowerze i przebiegnięcie maratonu czyli 42,195 km. Pomysł wydawał się szalony, ponieważ jeszcze nikt wcześniej nie zrobił czegoś takiego. Richowi oczywiści się spodobał i podjął wyzwanie aby wspólnie z kolegą mu sprostać. Jak się zakończyło, pewnie się domyślacie ale nie będę zdradzał szczegółów. Warto przeczytać aby spróbować zrozumieć, co mógł przeżywać podczas tych dni.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Twoja droga</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jeżeli jeszcze nie zainteresowałem Cię do przeczytania książki to mogę dodać, że w ostatnich rozdziałach podane są zasady zdrowego odżywania czyli diety &#8222;Moc roślin&#8221;, która pozwoliła Richowi Rollowi na osiągnięcie tak spektakularnych osiągnięć. Podane są też przepisy dań, które główny bohater pokazuje jako przykładowe posiłki na śniadanie, obiad i kolację. Według mnie świetna książka motywacyjna, pokazująca, że wytrwałość i konsekwentne dążenie do obranych celów, jest możliwe i nic nie może przeszkodzić w ich osiągnięciu. Potrzebne jest jednak wsparcie najbliższej rodziny, w momentach trudnych, które zawsze się mogą zdarzyć.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Każdy musi oczywiście wybrać własną drogę i sposób na życie. Rich Roll może być oczywiście inspiracją, udowadniając, że nie ma rzeczy niemożliwych a wszystko zależy tylko od nas samych i naszej determinacji i wiary w siebie.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/">Ukryta siła &#8211; Rich Roll</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/ukryta-sila-rich-roll/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">767</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Zbigniew Buczkowski &#8211; Pisz Pan książkę!</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Nov 2018 07:56:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Buczkowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=754</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Buczkowski &#8211; aktor. Kto nie zna tej charakterystycznej postaci i osobowości? Nie jest to jakiś mój ulubiony aktor ale bardzo zachęcił mnie do przeczytania autobiografii Zbyszka Buczkowskiego, jak sam <a href="https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/">Zbigniew Buczkowski &#8211; Pisz Pan książkę!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="755" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/buczkowski/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?fit=2004%2C2874&amp;ssl=1" data-orig-size="2004,2874" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;2.4&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;SM-G965F&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1542722823&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;4.3&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;200&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.02&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="Buczkowski" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?fit=209%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?fit=714%2C1024&amp;ssl=1" class="size-large wp-image-755 aligncenter" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=714%2C1024&#038;ssl=1" alt="Buczkowski" width="714" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=714%2C1024&amp;ssl=1 714w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=209%2C300&amp;ssl=1 209w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=768%2C1101&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=349%2C500&amp;ssl=1 349w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?w=2004&amp;ssl=1 2004w" sizes="auto, (max-width: 714px) 100vw, 714px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Buczkowski">Zbigniew Buczkowski</a> &#8211; aktor. Kto nie zna tej charakterystycznej postaci i osobowości? Nie jest to jakiś mój ulubiony aktor ale bardzo zachęcił mnie do przeczytania autobiografii Zbyszka Buczkowskiego, jak sam o sobie pisze, usłyszany w radio, fragment książki &#8222;Pisz Pan książkę&#8221;, czytany przez samego autora.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Później jeszcze słyszałem fragmenty dwóch innych rozdziałów i uznałem, że warto byłoby przeczytać. Podzieliłem się tym faktem z moją ukochaną a Ona kiedyś, po prostu kupiła tą książkę.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Książka</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><a href="https://mariuszsiek.pl/elon-musk-geniusz-czy-szaleniec/">Książka</a> jest zbiorem rozdziałów, które są ze sobą luźno powiązane i jedynym kluczem jest ich chronologiczne ułożenie w czasie. Czyta się ją bardzo lekko i przyjemnie.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Można dowiedzieć się o kilku szczegółach z życia zawodowego i prywatnego aktora. Wskazuje na najważniejsze wydarzenia, które miały wpływ na jego życie.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Nigdy wcześniej nie interesowałem się Zbigniewem Buczkowskim dlatego te informacje były bardzo interesujące. Oczywiście podane są w klimacie jakby były opowiadane przez autora, a ten naprawdę robi to świetnie. Jeżeli chcecie się przy czytaniu zrelaksować, to ta książka się do tego idealnie nadaje.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Dzieciństwo</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zbigniew Buczkowski urodził się i wychował w Warszawie. Nie było to jednak beztroskie dzieciństwo, ponieważ jego ojciec zginął, w katastrofie lotniczej, gdy Zbyszek był jeszcze bardzo mały. Ojciec był pilotem, który latał samolotami pasażerskimi. Miał dwóch braci, starszego i młodszego. Matka musiała wychowywać ich samotnie. Mieszkali na Okęciu ale po śmierci ojca musieli przeprowadzić się na Czerniaków, niedaleko wytwórni filmowej na Chełmskiej, co jak się później okazało miało swoje konsekwencje.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Mimo wszystko Buczkowski wspomina swoje dzieciństwo bardzo dobrze, chociaż czasami było ciężko. Od młodych lat był dzieckiem kontaktowym i nie bojącym się spotkań z ludźmi. Wcześnie zaczął też sobie dorabiać pomagając na osiedlu oraz statystując w wytwórni filmowej.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Aktor</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Pierwszą swoją rolę zagrał w filmie &#8222;<a href="https://www.youtube.com/watch?v=PgcrUDQs8Ns">Dziewczyny do wzięcia</a>&#8222;, gdzie grał kelnera użyczającego swojego mieszkania. Śpiewa tam też charakterystyczną piosenkę &#8222;Sibą sibą&#8221;, która na wiele lat stanie się jego znakiem rozpoznawczym. No właśnie zagrał w filmie ale przecież nie był aktorem. Był zupełnym amatorem, który miał naturalny sposób bycia. Był &#8222;naturszczykiem&#8221;, czyli właściwie grającym siebie aktorem. </span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Może nie grał głównych ról ale występował w bardzo wielu produkcjach, zdobywając w ten sposób bezcenne doświadczenie. Wystąpił w około 180 filmach, co jest bardzo dobrym dorobkiem. Dyplom aktora uzyskał dopiero w latach dziewięćdziesiątych, zdając egzamin państwowy. W filmach grał często role, bliskie jego naturze, czyli warszawskiego cwaniaka, kogoś kto jest wygadany, obrotny, umie wszystko załatwić, bo kiedyś trzeba było wszystko &#8222;załatwiać&#8221;. W książce podaje niezliczoną ilość historii ze środowiska aktorskiego, z sobie tylko znanym humorem.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Człowiek</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zbigniew Buczkowski jest żonaty i ma dwójkę dzieci, syna i córkę. Po ślubie przeprowadził się do Żony, do Piaseczna, które uważał za prowincję i tęsknił za swoim Czerniakowem. Był uczciwy i honory oraz lojalny swoim zasadom. Nigdy się im nie sprzeniewierzył, nawet podczas stanu wojennego, odmawiając grania proponowanych ról. Chętnie pomagał innym i nie odmawiał gdy ktoś go o coś prosił. Czasami tego żałował, bo jego pomoc nie spotykała się z wdzięcznością tylko niezrozumieniem.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Bardzo dużo podróżował, szczególnie po 1989 roku. Zwiedził bardzo wiele miejsc na świecie i zawsze się dziwił, że w tak odległych i nieraz egzotycznych lokalizacjach spotykał Polaków, którzy go rozpoznawali. Tytan pracy. Do każdej roli przygotowywał się bardzo starannie i nie pozwalał sobie aby zawalać swoje obowiązki.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Ciekawostki</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jest ich w książce bardzo dużo, podam kilka z nich aby zachęcić do jej przeczytania.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b>Bodyguard Jacqueline Kennedy.</b> Kiedy pierwsza dama USA, już po śmierci JFK, przyjechała do Warszawy na pogrzeb męża swojej siostry. Tłum chciał ją stratować, a wtedy Zbyszek Buczkowski, jako szesnastolatek wziął ją pod rękę i wyprowadził do tramwaju.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b>Piosenkarz.</b> Buczkowski bardzo dobrze i ładnie śpiewał. Nawet w młodości rozważał czy aby nie zostać piosenkarzem. To marzenie zrealizował dużo później nagrywając płytę, na której zaśpiewał wszystkie piosenki.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b>Załatwiacz.</b> Kiedyś się załatwiało różne rzeczy w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Teraz to już tylko ciekawostki ale wtedy to było codzienne życie.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zbyszek Buczkowski jest według mnie świetnym aktorem. A dlaczego? Bo jest sobą oraz zagrał bardzo dużo ról, przez co nauczył się wszystkiego co w fachu aktorskim jest najważniejsze. Mimo, że nie miał wykształcenia aktorskiego swoją charyzmą, naturalnością i ciężką pracą udowodnił, że można osiągnąć w życiu to czego się pragnie. Wybrał swoją drogę i konsekwentnie nią szedł, przezwyciężając wszelkie przeszkody, jakie się na niej pojawiały. Wszyscy chyba lubimy jego styl i zagrane role. które są zawsze bardzo charakterystyczne i wyraziste. Jeżeli chcesz bliżej poznać tego bardzo sympatycznego człowieka to koniecznie przeczytaj jego autobiografię &#8222;Pisz Pan książkę&#8221;.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/">Zbigniew Buczkowski &#8211; Pisz Pan książkę!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">754</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Niedoceniane utrzymanie</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Nov 2018 08:13:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[ITIL]]></category>
		<category><![CDATA[ITSM]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Usługa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=744</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każdy nazywa je trochę inaczej: utrzymanie, operacje, eksploatacja, produkcja, serwis. Zapewne określeń znalazłoby się jeszcze więcej ale nie to jest najważniejsze. Czy utrzymanie jest ważne i potrzebne do działania systemów <a href="https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/">Niedoceniane utrzymanie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="745" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/earth-3289810_1280/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?fit=1280%2C682&amp;ssl=1" data-orig-size="1280,682" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="utrzymanie" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?fit=300%2C160&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?fit=1024%2C546&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-745" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=1024%2C546&#038;ssl=1" alt="utrzymanie" width="1024" height="546" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=1024%2C546&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=300%2C160&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=768%2C409&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=938%2C500&amp;ssl=1 938w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?w=1280&amp;ssl=1 1280w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Każdy nazywa je trochę inaczej: utrzymanie, operacje, eksploatacja, produkcja, serwis. Zapewne określeń znalazłoby się jeszcze więcej ale nie to jest najważniejsze. Czy utrzymanie jest ważne i potrzebne do działania systemów i usług informatycznych? Najprawdopodobniej każdy z IT i biznesu powiedział by, że tak. Ktoś przecież musi dbać o to aby aplikacje, systemy i usługi dla biznesu działały nieprzerwanie a w przypadku incydentów i problemów rozwiązywane były zgodnie z SLA. Nie ma chyba obecnie firmy, która nie korzystała by z rozwiązań informatycznych, a co raz więcej z nich w swoim modelu biznesowym jest wręcz „uzależnione” od IT. Dlaczego więc utrzymanie jest na końcu, dosłownie i w przenośni, jako obszar w IT? Czy to jest tylko moje odczucie czy może faktycznie nie przykładamy właściwej wagi do utrzymania?</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Trochę teorii</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Niezależnie jakie dobre praktyki w zarządzaniami usługami IT weźmiemy pod uwagę: <a href="https://mariuszsiek.pl/poznaj-5-mitow-o-itil/">ITIL</a>, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/DevOps">DevOps</a>, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/COBIT">COBIT</a>, <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Lean_IT">LeanIT</a>, znajdziemy w nich obszar związany z „utrzymaniem”. To prawda występuje on przeważnie zawsze na końcu cyklu produkcyjnego ale taka jest jego natura. Tego się nie zmieni i z tym nie zamierzam walczyć. Czy jednak fakt, że utrzymanie jest ostatnim elementem w zarządzaniu usługami IT, oznacza że powinniśmy zająć się nim dopiero po zakończeniu cyklu wytwórczego usług, aplikacji, oprogramowania IT? Niestety w większości organizacji utrzymanie ma niski priorytet w cyklu życia usługi IT. Kto by myślał i zastanawiał się nad utrzymaniem skoro jeszcze nawet nie wiemy, jakie są wymagania funkcjonalne, jaka będzie architektura rozwiązania IT oraz w jakiej technologii usługa będzie wytwarzana. </span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">To jest jednak podstawowy błąd, jeżeli na wczesnym etapie wytwarzania rozwiązania IT, nie uwzględnimy wymagań niefunkcjonalnych, które są bardzo mocno związanych z utrzymaniem.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Wymagania niefunkcjonalne</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Oprócz wymagań funkcjonalnych, które są kluczowe dla wytworzenia rozwiązania informatycznego, bardzo ważnym elementem każdej usługi IT są wymagania niefunkcjonalne. Główne obszary wymagań niefunkcjonalnych to: <a href="https://mariuszsiek.pl/zarzadzanie-dostepem-zwieksza-bezpieczenstwo/">bezpieczeństwo</a>, <a href="https://mariuszsiek.pl/zarzadzanie-poziomem-uslug/">dostępność, niezawodność, wydajność, obsługa serwisowe,</a> odtwarzanie po awarii (backup and recovery). Jak widać są to bardzo ważne i duże w swoim zakresie obszary. Aktualnie bezpieczeństwo ma co raz większe znaczenie i wymagania z nim związane powinny być dobrze zdefiniowane, zaprojektowane i wdrożone. Takie aspekty jak polityka haseł, sposób logowania i autoryzacji, nadawanie i odbieranie uprawnień, muszą zostać uwzględnione. Dostępność i niezawodność to chyba najważniejszy z obszarów, ponieważ od niego zależy na jakim poziomie będzie świadczona usługa IT. Wymagania od biznesu należy przełożyć na architekturę rozwiązania, które zapewni oczekiwany poziom dostępności. Wymagania na wydajność zagwarantują, że usługa IT będzie wspierała funkcjonowanie biznesu a nie je spowalniała. Wiemy, że usługi IT mogą się zepsuć, dlatego tak ważne jest aby określić w jakim czasie będą usuwane wszelkie awarie i usterki. Na koniec ciągłość działania, która zawiera wymagania związane z kopiami zapasowymi (backup) i ich odtwarzaniem (recovery). Uzbierało się całkiem sporo a przecież każdy z podanych obszarów wymagań niefunkcjonalnych to dziedzina sama w sobie.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Kto to zrobi?</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Dla obsługi wymagań funkcjonalnych mamy dedykowane zespoły, które zwierają biznes, analityków, projektantów, programistów, testerów, scrum masterów itp. W przypadku wymagań niefunkcjonalnych jest już trochę gorzej. W ich przypadku już nie mamy takiego komfortu zasobów ludzkich, które za nie odpowiadają. Główną rolę pełni tu architekt systemowy, tylko czy jest w stanie zapanować nad wszystkimi wymaganiami z tych obszarów? Pewnie z działu bezpieczeństwa ktoś się znajdzie ale czy może poświęcić wystarczającą ilość czasu aby uczestniczyć w projekcie? Dobrze jak jest Service Level Manager, bo on jest w stanie dużą część wymagań niefunkcjonalnych obsłużyć. Jednak gdy go nie ma kto zadba o te wymagania? Już na etapie definiowania wymagań powinny w proces/projekt wytwórczy włączać się osoby z zespołów utrzymania (infrastruktura, aplikacje, bazy danych, service desk, managerowie ITSM). Bez ich udziału, trudno będzie oczekiwać, że po wdrożeniu na produkcje usługa będzie działać bez jakichkolwiek problemów.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Niestety pierwszym błędem jest nie wystarczająca ilość osób, które odpowiadają za te wymagania. Drugim jest włączanie tych osób na późnym etapie realizacji projektu, gdy już etap wytwarzania usługi IT jest bardzo mocno zaawansowany i nie można wpływać np. na jej architekturę.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Czy tylko brak zasobów ludzkich?</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Powstaje pytanie czy tylko brak ludzi odpowiedzialnych za wymagania niefunkcjonalne jest głównym problemem? Oczywiście nie. Bardzo często biznes nie potrafi zdefiniować swoich oczekiwań co do wymagań niefunkcjonalnych lub brak jest kogoś kto te wymagania określa. Kluczową jednak przyczyną dlaczego tak się dzieje, jest presja czasu. Biznes oczekuje rozwiązań IT na wczoraj a jednocześnie nie chce się angażować w proces wytwórczy. IT aby sprostać oczekiwaniom biznesu dwoi się i troi, jednak ograniczenia czasowe nie pozwalają na rzetelną obsługę wszystkich wymagań. Dlatego w pierwszej kolejności odbija się to na wymaganiach niefunkcjonalnych, w szczególności tych najbliższych utrzymaniu. Projekt, rozwiązanie, usługę IT trzeba dowieźć na dany termin i zespół projektowy, wytwórczy zrobi wszystko aby to osiągnąć i zakończyć ten etap. Nie patrzy przy tym, jakie problemy będą występować na produkcji, bo przecież to nie jego odpowiedzialność. Nawet jak zespół developerski wspiera utrzymanie w obsłudze incydentów i problemów to robi to na innym etapie z innej pozycji. Wdrożenie zakończyło się sukcesem. Fakt, że później jest setki lub tysiące zgłoszeń już nikt z „projektu” nie analizuje. Niech się tym martwi utrzymanie a jak nie będzie sobie radzić to wspaniałomyślnie mu pomożemy.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Co dalej?</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Nie wiem czy tak jest wszędzie ale ja mam takie doświadczenia i uważam, że nie są odosobnione. Kiedy zaczniemy patrzeć na usługę informatyczną jako na całość i nie będziemy budować murów pomiędzy wy development i my utrzymanie lub na odwrót. Kiedy osoby odpowiedzialne za cały obszar IT, zobaczą że myślenie o utrzymaniu, na jak najwcześniejszym etapie projektu, daje wymierne korzyści i przynosi widoczne efekty całej organizacji IT oraz biznesowi, który przecież za to IT płaci. Widzę bardzo ważną rolę utrzymania a w szczególności menedżerów ITSM w uświadamianiu i edukowaniu innych działów IT, jak ważne jest uwzględnianie aspektów utrzymaniowych na wczesnym etapie rozwoju usługi IT.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/">Niedoceniane utrzymanie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">744</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Elon Musk &#8211; geniusz czy szaleniec</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/elon-musk-geniusz-czy-szaleniec/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/elon-musk-geniusz-czy-szaleniec/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Nov 2018 08:51:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[ElonMusk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=732</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; Jakiś czas temu przeczytałem książkę &#8222;Elon Musk Biografia twórcy PayPala, Tesli, SpaceX&#8221;, której autorem jest Ashlee Vance. Dlaczego ta książka? Chciałem dowiedzieć się więcej o człowieku, który wysyła rakiety <a href="https://mariuszsiek.pl/elon-musk-geniusz-czy-szaleniec/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/elon-musk-geniusz-czy-szaleniec/">Elon Musk &#8211; geniusz czy szaleniec</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="733" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/elon-musk-geniusz-czy-szaleniec/elonmusk/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/ElonMusk.jpg?fit=2918%2C4032&amp;ssl=1" data-orig-size="2918,4032" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;1.5&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;SM-G965F&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1541411256&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;4.3&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;250&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.025&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="Elon Musk" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/ElonMusk.jpg?fit=217%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/ElonMusk.jpg?fit=741%2C1024&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-733" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/ElonMusk.jpg?resize=741%2C1024&#038;ssl=1" alt="Elon Musk" width="741" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/ElonMusk.jpg?resize=741%2C1024&amp;ssl=1 741w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/ElonMusk.jpg?resize=217%2C300&amp;ssl=1 217w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/ElonMusk.jpg?resize=768%2C1061&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/ElonMusk.jpg?resize=362%2C500&amp;ssl=1 362w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/ElonMusk.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w" sizes="auto, (max-width: 741px) 100vw, 741px" /></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jakiś czas temu przeczytałem książkę &#8222;Elon Musk Biografia twórcy PayPala, Tesli, SpaceX&#8221;, której autorem jest Ashlee Vance. Dlaczego ta książka? Chciałem dowiedzieć się więcej o człowieku, który wysyła rakiety w kosmos i produkuje elektryczne samochody oraz stawia na energię słoneczną. Czy można Elona Muska uznać za geniusza naszych czasów czy raczej za szaleńca, który planuje wyprawę na Marsa? Postaram się przybliżyć postać Elona Muska, na mój subiektywny sposób.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Dzieciństwo</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Elon_Musk">Elon Musk</a> nie miał łatwego dzieciństwa. Mimo, że wychowywał się w zamożnej rodzinie w RPA, to nie była to sielanka. Rodzice rozstali się i musiał wychowywać się z ojcem. To była bardzo trudna relacja, w której trudno było o okazywanie miłości. Mimo to ojciec dbał o synów i na swój sposób zajmował się nimi. Elon od początku był &#8222;innym&#8221; dzieckiem. W szkole nie miał prawie żadnych kolegów. Nie był typem sportowca i pochłaniał książki z ogromną prędkością. Potrafił przeczytać dwie książki w weekend. Do czwartej klasy przeczytał wszystkie książki ze szkolnej biblioteki. Jak już nie miał czego czytać zacząć czytać encyklopedię Britanica. Ponieważ miał fotograficzną pamięć, wkrótce stał się małym &#8222;mądralą&#8221;, co nie pomagało mu pozyskać nowych kolegów. Najbliższym przyjacielem Elona był jego młodszy brat Kimbal, z którym mieli w przyszłości wspólnie prowadzić interesy. Elon już jako dziecko dużo marzył i żył w swoim świecie, co było dobrym początkiem i wstępem do dorosłych biznesów.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Ameryka Północna</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Elon Musk od początku wiedział, że w RPA nie ma odpowiednich warunków do rozwijania swoich pasji i marzeń. Dlatego planował ucieczkę do Ameryki Północnej. Zaczął od Kanady, skąd pochodzili przodkowie jego matki a z czasem przeniósł się do Kalifornii do Doliny Krzemowej. Elon miał analityczny umysł. Już jako dwunastolatek napisał pierwszy program komputerowy, którym była gra związana z kosmosem. W 1995 roku na fali rozwoju Interentu założył z bratem Kimbalem swoją pierwszą firmę. Dobrze rozumiał możliwości jakie daje rodząca się technologia i wiedział jak ją wykorzystać do realizacji swoich celów. Zip2 bo tak nazywała się firma, była jednym z dotcom&#8217;ów, które w tamtym czasie powstawały. Po rozwinięciu Zip2 zainteresował się nimi Compaq, który kupił ich. Na tej transakcji Elon Musk zarobił 22 miliony dolarów i mógł rozpocząć realizację kolejnych pomysłów.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">PayPal</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Kolejnym projektem Muska był PayPal. który wcześniej nazywał się X.com. Tą markę zna już pewnie większość. Tutaj również wykorzystując swoje umiejętności, wiedzę i doświadczenie stworzył firmę, którą w 2002 roku eBay kupił za 1,5 miliarda dolarów! Musk otrzymał 250 mln dolarów i miał środki na finansowanie kolejnych swoich marzeń.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Kolejne dwa projektu Tesla i SpaceX Elon Musk rozwijał równocześnie i obie te marki istnieją nadal i są prekursorami w swoich branżach.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Tesla</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Tesla to samochody elektryczne, w które Musk uwierzył i nie bał się wkroczyć w przemysł motoryzacyjny, który był opanowany przez wielkie koncerny samochodowe. Musk sprzedawał ludziom nie produkt ale wizję i marzenia, dlatego był taki skuteczny. Umiał rozpropagować ideę samochodu elektrycznego, zmieniając model biznesowy oraz odwracając reguły, które do tą obowiązywały w branży motoryzacyjnej. Samochód był dość drogi w zakupie, za to tani w eksploatacji i serwisowaniu. Wraz z kolejnymi aktualizacjami oprogramowania dostawałeś nowe funkcjonalności, za które nie musiałeś już płacić. Musk zaczął budować w USA darmowe stacje ładowania i reklamował swoje samochody: &#8222;przejedź całe Stany za darmo&#8221;.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">SpaceX</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">SpaceX to realizacja dziecięcego marzenia o lotach w kosmos. Firma od początku była konkurencją dla rządowej agencji NASA. Samodzielnie budowała swoje rakiety od podstaw, ściągając do siebie najlepszych specjalistów i w szybkim tempie wyrosła na głównego gracza w wynoszeniu w kosmos, różnych ładunków takich jak satelity, zaopatrzenie dla stacji kosmicznej MIR.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">W przypadku obu firm Musk postanowił produkować wszystko we własnym zakresie. Nie korzystał z podwykonawców i dostawców a większość elementów do samochodów Tesla i rakiet produkowane było w USA.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Piszę bardzo krótko o kolejnych firmach Muska, chcę jednak pokazać jego dokonania i zachęcić do przeczytania książki.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Rodzina</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Elon Musk w 2000 roku poślubił Justine. Znalazł czas na <a href="https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/">miłość</a> mimo swoich przedsięwzięć biznesowych, chociaż tego czasu nie miał dużo. Miał z nią pięcioro dzieci, w tym trojaczki. Wygląda, że chciał mieć prawdziwą rodzinę i gromadkę dzieciaków. Niestety rozstał się z żoną i po jakimś czasie znalazł sobie inną kobietę. Nie chcę go oceniać ale tym posunięciem stracił w moich oczach i powstała rysa na obrazie człowieka, którego stawia się w jednym rzędzie z Edisonem, Fordem czy Jobsem. Wydaje mi się, że za sukces w biznesie, musiał zapłacić wysoką cenę.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Człowiek i szef</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jedni go kochali a inni nienawidzili. Budził skrajne emocje jako człowiek i jako szef swoich firm. Był bardzo wymagający i od innych oczekiwał tego, czego wymagał od siebie. W swoich decyzjach nie patrzył na jednostkę tylko cel jaki jest do osiągnięcia. Ludzie byli tylko środkiem do realizacji jego marzeń. Był tytanem pracy. Pracował bardzo dużo, również w soboty i niedziele. Nie rozumiał ludzi, którzy nie angażowali się całym sobą w pracę w jego firmach. Może właśnie dlatego, jaki był, osiągnął tak dużo i konsekwentnie realizował swoje plany.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Starałem się nie oceniać Elona Muska, chociaż nie do końca mi się to udało :-). Trudno obojętnie przejść obok jego osiągnięć i filozofii jaką wyznaje. Można go lubić lub nie, można traktować jego pomysły jako szalone. Nie można jednak odmówić mu geniuszu, patrzenia w daleką przyszłość i wizjonerstwa oraz realizacji własnych marzeń. Na pewno możemy się wiele od niego nauczyć w realizacji własnych marzeń. Na pewno jest człowiekiem niezwykłym, patrzącym inaczej na świat i konsekwentnym w dążeniu do swoich celów i marzeń. Jeżeli chcesz poznać więcej szczegółów z jego życia koniecznie przeczytaj tą książkę a będziesz bogatszy o ciekawe doświadczenia.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/elon-musk-geniusz-czy-szaleniec/">Elon Musk &#8211; geniusz czy szaleniec</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/elon-musk-geniusz-czy-szaleniec/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">732</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Miłość i Einstein</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2018 18:58:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Einstein]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=724</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wstyd się przyznać ale nie pisałem i nie publikowałem już nic bardzo długo. Były wakacje i bardzo ładna pogoda więc faktycznie okoliczności nie sprzyjające. Ja jednak wręcz przeciwnie miałem ten <a href="https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/">Miłość i Einstein</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="727" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/einstein-2197302_1920-3/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?fit=1920%2C1332&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1332" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="miłość" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?fit=300%2C208&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?fit=1024%2C710&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-727" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=1024%2C710&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="710" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=1024%2C710&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=300%2C208&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=768%2C533&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=721%2C500&amp;ssl=1 721w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Wstyd się przyznać ale nie pisałem i nie publikowałem już nic bardzo długo. Były wakacje i bardzo ładna pogoda więc faktycznie okoliczności nie sprzyjające. Ja jednak wręcz przeciwnie miałem ten okres bardzo pracowity, czym trochę się usprawiedliwiam. Jednak pisanie wciąga, nawet takiego nerda jak ja, dlatego najwyższy czas aby coś napisać. Zaczynam od razu z grubej rury z bardzo poważnym tematem. Będzie o Miłości. Czy jej doświadczamy na co dzień? Jak wyrażać miłość do drugiego człowieka? Czy miłość jest najważniejsza w życiu? Co ma z tym wspólnego Einstein? Zapraszam do lektury.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Ślub</span></h1>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Niedawno byłem na ślubie w kościele. Bardzo ładna uroczystość. Para młoda pięknie wyglądająca, dużo gości. Ślub oczywiście kojarzy się z miłością i to tą czystą, żarliwą i świeżą. Jednym z czytań z pisma świętego był <a href="http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=298">&#8222;Hymn o miłości&#8221;</a> z pierwszego listy św Pawła do Koryntian. Zachęcam do przeczytania bo niesie naprawdę mocne i prawdziwe przesłanie miłości. Hymn o miłości już jednak słyszałem wiele razy i nie zrobił na mnie takiego wrażenia, chociaż powinien. Bardzo spodobał mi się innych list, który ksiądz, przeczytał w trakcie homilii. Był to list Alberta Einsteina do córki Lieserl, który przytaczam w całości, bo jest tego warty.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">List Einsteina</span></h1>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Kiedy przedstawiłem teorię względności, bardzo niewielu mnie zrozumiało, a to co teraz wyjawię, aby przekazać ludzkości, również spotka się w świecie z brakiem zrozumienia i uprzedzeniem.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Proszę cię, abyś strzegła tych listów tak długo jak to konieczne, przez lata, dekady, aż społeczeństwo będzie na tyle rozwinięte, aby przyjąć to co wyjaśniam poniżej.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Istnieje niezwykle potężna siła, dla której, jak dotąd, nauka nie znalazła oficjalnego wytłumaczenia. Owa siła zawiera w sobie i wpływa na wszystkie inne, stoi ponad wszelkimi zjawiskami działającymi we wszechświecie i do tej pory nie została jeszcze przez nas rozpoznana.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Tą uniwersalną siłą jest MIŁOŚĆ.</em></i></span></span></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Naukowcy, szukając jednolitej teorii wszechświata, zapomnieli o najpotężniejszej, niewidzialnej sile.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Miłość jest Światłem, które oświetla tych, którzy ją dają i przyjmują.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Miłość jest grawitacją, ponieważ sprawia, że ludzie czują się przyciągani do innych.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Miłość jest mocą, ponieważ pomnaża to, co w nas najlepsze i nie pozwala ludzkości zginąć w jej ślepym egoizmie. Miłość rozwija i ujawnia.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Dla Miłości żyjemy i umieramy.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Miłość jest Bogiem, a Bóg jest Miłością.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Ta siła wyjaśnia wszystko i nadaje życiu znaczenie. To czynnik, który zbyt długo ignorowaliśmy, być może dlatego, że boimy się miłości, ponieważ jest jedyną energią we wszechświecie, która nie podlega woli człowieka.</em></i></span></span></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Aby uczynić miłość widzialną, dokonałem prostego podstawienia w moim najsłynniejszym równaniu.<br />
</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><strong>Jeżeli zamiast E=mc2, przyjmiemy, że energia potrzebna do uzdrowienia świata może być otrzymana poprzez miłość pomnożoną przez podniesioną do kwadratu prędkość światła, dojdziemy do wniosku, że miłość jest najbardziej potężną siłą jak istnieje, ponieważ nie ma żadnych ograniczeń.</strong></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em><br />
Po tym jak ludzkość poniosła klęskę, chcąc wykorzystać i kontrolować inne siły wszechświata, co obróciło się przeciwko nam, konieczne jest, abyśmy karmili siebie innym rodzajem energii…<br />
Jeśli chcemy, aby nasz gatunek przetrwał, jeśli mamy znaleźć sens w życiu, jeśli chcemy ocalić świat i każdą czującą istotę, która go zamieszkuje, miłość jest jedyną odpowiedzią.<br />
Może nie jesteśmy jeszcze gotowi, aby stworzyć bombę miłości, wystarczająco potężną, aby całkowicie zniszczyć nienawiść, egoizm i chciwość, które dewastują naszą planetę.<br />
Jednak, każdy człowiek nosi w sobie mały, lecz potężny generator miłości, którego energia czeka na uwolnienie.<br />
Gdy nauczymy się dawać i przyjmować tę uniwersalną energię, moja kochana Lieserl, potwierdzimy, że miłość pokonuje wszystko, jest w stanie wszystko przeniknąć, ponieważ miłość jest kwintesencją życia.<br />
Głęboko żałuję, że nie byłem w stanie wyrazić tego, co jest w moim sercu, które cicho bije dla ciebie przez całe moje życie. Być może za późno na przeprosiny, ale ponieważ czas jest rzeczą względną, muszę ci powiedzieć, że kocham cię i dzięki Tobie dotarłem do ostatecznej odpowiedzi!<br />
Twój ojciec Albert Einstein.</em></i></span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Wyznanie miłości</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Czyż nie piękne wyznanie miłości ojca do córki? No właśnie, wyznanie piękne ale dlaczego w liście? Czy nie mógł Einstein zrobić tego osobiści. Rozumiem go, pewnie mógł ale wbrew pozorom nie jest łatwo wyznać miłość prosto w oczy. Poza tym miłość można wyznawać na różne sposoby a najlepszy z nich jest poprzez czyny. Słowa można powiedzieć lub napisać, w ten sposób wyrażając swoje uczucia ale prawdziwym wyznaniem miłości jest jej okazywanie na każdym kroku, poprzez obecność, poświęcenie swojego czasu, rozmowę, pomoc w codziennych czynnościach, zrezygnowanie z czegoś na czym nam zależy dla drugiej osoby. Miał rację Einstein, że Miłość to potężną siłą, która jest w stanie wszystko zmienić. Może nie od razu, może nie za kilka dni, tygodniu lub miesięcy ale prawdziwa, żarliwa i autentyczna Miłość, zwycięży wszelkie trudności i pokona przeciwność, które wydają się ponad nasze siły. Musi być tylko wytrwała.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Podsumowanie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Nie jestem poetą więc o miłości nie będę już więcej pisał, bo żadne słowa, szczególnie że jestem <a href="https://mariuszsiek.pl/jestem-introwertykiem/">introwertykiem</a>, nie potrafią wyrazić mojej miłości do najbliższych mi osób: Żony, Rodziców, Rodzeństwa, najbliższej rodziny. Okazujcie miłość osobom, które kochajcie na wszelkie możliwe sposoby, pamiętajcie o nich nawet jak już nie żyją, módlcie się za nie jak najczęściej a Wasze życie będzie dobre, łagodne i spełnione. Miłość jest wieczna i przetrwa wszystko!</span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/">Miłość i Einstein</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">724</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Mistrzostwa świata w piłce nożnej</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jun 2018 05:06:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[MS2018]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=700</guid>

					<description><![CDATA[<p>Miałem nie pisać o mistrzostwach świata w piłce kopanej w Rosji ale wczorajszy mecz Polaków, przyniósł tak dużo emocji i frustracji, że ponieważ najłatwiej przelać to na tekst, zdecydowałem, że <a href="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/">Mistrzostwa świata w piłce nożnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="701" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/the-ball-488700_1920/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?fit=1920%2C1280&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1280" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="mistrzostwa świata" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?fit=300%2C200&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?fit=1024%2C683&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-701" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920-1024x683.jpg?resize=1024%2C683" alt="mistrzostwa świata" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?resize=750%2C500&amp;ssl=1 750w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Miałem nie pisać o mistrzostwach świata w piłce kopanej w Rosji ale wczorajszy mecz Polaków, przyniósł tak dużo emocji i frustracji, że ponieważ najłatwiej przelać to na tekst, zdecydowałem, że wyrażę swoją opinię i zdanie. Nie będę narzekał ani mądrzył się bo nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ale jako kibic i obywatel Polski, muszę napisać co mi leży na wątrobie.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Zawsze lubiłem oglądać mecze piłki kopanej na odpowiednim poziomie, bo miło jest popatrzeć, jak profesjonaliści grają, dobrze wykonując swój zawód. Mistrzostwa świata są do tego bardzo dobrą okazją, bo w krótkim czasie, można zobaczyć wiele drużyn, których na co dzień nie mamy możliwości oglądać.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Mistrzostwa świata w Rosji</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Do wczorajszego dnia obejrzałem kilka meczy rozgrywanych na <a href="https://www.world-cup.com.pl/">mistrzostwach świata</a>. Były na różnym poziomie ale jeżeli nawet za dużo bramek nie padało, to nie można było zarzucić im, że są nudne. Chyba każda lub prawie każda, reprezentacja wie po co na nie przyjechała. Jest to święto piłki kopanej, które odbywa się raz na cztery lata i mimo, że rozgrywki reprezentacji narodowych, nie są już tak prestiżowe jak kiedyś, to nadal wzbudza duże zainteresowanie i zaangażowanie.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Wygląda, że mistrzostwa zostały dobrze zorganizowane i Rosjanie mają powody do zadowolenia, bo ich reprezentacja na razie gra bardzo dobrze. Przynajmniej tak można stwierdzić, patrząc na wyniki 5:0 z Arabią Saudyjską i 3:1 z Egiptem. Już są raczej w 1/8 finału i to jest dla nich osiągnięcie.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Polska reprezentacja</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="704" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/flag-1488032_1920/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?fit=1920%2C1239&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1239" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="polska flaga" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?fit=300%2C194&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?fit=1024%2C661&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-704" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920-1024x661.jpg?resize=1024%2C661" alt="polska flaga" width="1024" height="661" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?resize=1024%2C661&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?resize=300%2C194&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?resize=768%2C496&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?resize=775%2C500&amp;ssl=1 775w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Zakwalifikowaliśmy się do MŚ z pierwszego miejsca, głównie dzięki rewelacyjnej grze i golom Roberta Lewandowskiego. Pierwszy raz w historii, byliśmy losowani do grup MŚ z pierwszego koszyka, dzięki wysokiej pozycji w rankingu FIFA. Wylosowaliśmy rywali w naszym zasięgu: Senegal, Kolumbia, Japonia. Z wielką nadzieją i apetytami jechaliśmy na te mistrzostwa, mając w pamięci nasz udział w mistrzostwach europu w 2016 roku, gdzie odpadliśmy, po rzutach karnych, w 1/4 finału po wyrównanym meczu z Portugalią, przyszłym mistrzem europy. Wszystko wskazywało, że mamy duże szanse, aby powtórzyć ten wynik na MŚ. Mieliśmy również swoje trudności w okresie przygotowawczym, gdy okazało się, że zabraknie podstawowego środkowego obrońcy Kamila Glika. Robiliśmy jednak swoje i rozgrywaliśmy mecze towarzyskie.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Mecz z Senegalem</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Po obejrzeniu dotychczasowych meczów na MŚ, stwierdzam obiektywnie, że mecz Polska-Senegal był jednym z najgorszych jakie widziałem. Pierwsza połowa bez historii. Nasi bali się zagrać otwarcie z zaangażowaniem a Senegal przyglądał się temu i czekał na okazje do kontrataku. Nie potrafiliśmy zagrozić bramce przeciwnika i nie oddaliśmy żadnego celnego strzału na bramkę. Czailiśmy się, czekając że może rywal popełni jakiś błąd ale nie popełnił. Za to my podarowaliśmy im prezent w postaci gola samobójczego Tiago Cionka. Według mnie był to najsłabszy punkt naszej reprezentacji, niestety w linii obrony, która w dzisiejszym futbolu, oprócz bramkarza jest najważniejsza. Ewidentnie widać brak Kamila Glika, który według mnie nie popełniłby, takiego błędu. Oczywiści komentarzy mówią, że mieliśmy pecha ale ja w to nie wierzę. Po prostu mieliśmy słabsze argumenty i umiejętności piłkarskie niż Senegal. Strata drugiej bramki to już tak poważny błąd, że można go pokazywać w szkółkach piłkarskich jak nie należy zachowywać się na boisku. Po pierwsze Krychowiak kopnął za lekko piłkę w stronę, no właśnie nie wiadomo kogo: bramkarza, obrońcy. Po drugie Bednarek zamiast co sił w płucach biec aby wykopać tą piłkę poza boisko, to oglądał się na sędziego. Jeżeli nawet była jakaś kontrowersja, związana z wbiegnięciem zawodnika rywala na boisko, to najpierw ekspediuję piłkę na aut a potem dopiero ją wyjaśniam. Do obrońcy nie mam pretensji bo to jego 4 mecz w reprezentacji, więc zabrakło mu doświadczenia i obycia.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Emocje</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Przed meczem obiecywałem sobie, że nie będę przeżywał meczu Polaków, że na chłodno go obejrzę. Niestety się nie udało. Tuż przed meczem byłem na rowerze i jak wróciłem to drużyny wychodziły na boisko. Jadąc rowerem widziałem, jak ludzie powywieszali flagi w domach lub na samochodach. Zainspirowany tym, zaraz po przyjeździe, gdy grano nasz hymn, dumnie powiesiłem biało-czerwoną flagę. Pewnie jak każdy, kto zaczynał oglądać mecz miałem nadzieję na dobry występ naszej drużyny i korzystny wynik. Cieszyłem się, że gramy na MŚ i możemy osiągnąć dobry rezultat. Niestety z każdą minutą nadzieja gasła a rosła frustracja, z bezradności i poziomu jaki reprezentowali nasi piłkarze. Dlaczego po raz kolejny, nadmuchiwany jest przez media, ten balon optymizmu i nadziei a rzeczywistość przebija go w tak bolesny sposób? Czy musimy budować atmosferę czegoś nadzwyczajnego a później czuć gorycz porażki i mieć kaca moralnego, że nie umiemy wykorzystać naszej szansy?</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Przemyślenia i wnioski</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Po zakończonym meczu zacząłem się zastanawiać dlaczego tak się stało. Nie jestem ekspertem ale zwykłym kibicem, który swój rozum ma :-). Piłkarzy mamy może nie bardzo dobrych ale dobrych, kilku gra w zagranicznych ligach. Robert Lewandowski to nasz lider i zawodnik światowej klasy. Reprezentacja ma pieniądze i czas aby się do takiej imprezy przygotować. Nie można narzekać na długi i ciężki sezon bo w takiej sytuacji jest większość piłkarzy i reprezentacji. Trener ma dobry kontakt z drużyną i chociaż nie jest z zagranicy, potrafił dobrze przygotować zespół. No właśnie zasadnicze pytanie czy byliśmy dobrze przygotowani? Po stylu i sposobie grania z Senegalem, niestety ale można uznać, że nie.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Czego zabrakło? Skoro ten pierwszy mecz na MŚ jest taki ważny to dlaczego nie zaczęliśmy go z animuszem, wykorzystując nasze skrzydła i zagrywając do napastników? Tak naprawdę nie można wskazać zawodnika, który się pozytywnie wyróżnił. Lewandowski niestety ale nie poprowadził reprezentacji. Grosicki nie biegał tak szybko jak w poprzednich meczach. Nawet Krychowiaka nie można wskazać jako najlepszego w naszej drużynie, bo chociaż strzelił gola to podając za słabo piłkę do tyłu, miał znaczący wkład w utratę drugiego gola. Czy brak nam umiejętności, czy jesteśmy słabi psychicznie i nie radzimy sobie jako ludzie, w tak stresującej sytuacji jaką jest mecz na MŚ?</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Podsumowanie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Co trzeba zrobić aby było lepiej? Nie wiem. Wierzę jednak, że są ludzie, którzy się na tym znają, płaci im się za to odpowiednio i zrobią coś, aby mecze z Kolumbią i Japonią wyglądały dużo lepiej. Jako kibic chciałbym zobaczyć drużynę, która gryzie trawę na boisku, walczy o każdą piłkę, nie pozwala rozwinąć skrzydeł rywalowi i strzela bramki. Może mecz przegrać ale po walce i zostawieniu serca na boisku. Wyciągajmy też wnioski z popełnionych błędów i uczmy się aby ich nie powtarzać. Jestem Polakiem i zawsze będę kibicował naszej reprezentacji w piłkę kopaną. Mam nadzieję, że odwdzięczą się mi dobrą grą i to jeszcze na tej imprezie, a jeżeli nie to jeszcze kiedyś za mojego życia.</span></span></span></p>
<p><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b><strong>Pytanie: </strong></b></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong>Jak oceniasz </strong></b></u></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong>grę </strong></b></u></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong>reprezentacj</strong></b></u></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong>i</strong></b></u></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong> Polski na mistrzostwach świata w Rosji?</strong></b></u></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/">Mistrzostwa świata w piłce nożnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">700</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dlaczego się nie UŚMIECHasz :-) ?</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jun 2018 05:07:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Uśmiech]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=685</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu, z rana, mówię sam do siebie: jestem najlepszy, mogę to zrobić, Bóg jest zawsze ze mną, jestem zwycięzca i dzisiaj jest mój dzień. Pięć prostych zdań, które <a href="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/">Dlaczego się nie UŚMIECHasz :-) ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="686" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/usmiech1/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?fit=3264%2C1836&amp;ssl=1" data-orig-size="3264,1836" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;2.4&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;HTC Desire 820&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1528915195&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;3.1&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;640&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.02&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;1&quot;}" data-image-title="uśmiech" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?fit=300%2C169&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?fit=1024%2C576&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-686" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1-1024x576.jpg?resize=1024%2C576" alt="uśmiech" width="1024" height="576" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?resize=300%2C169&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?resize=889%2C500&amp;ssl=1 889w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?w=3075&amp;ssl=1 3075w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Od jakiegoś czasu, z rana, mówię sam do siebie: jestem najlepszy, mogę to zrobić, Bóg jest zawsze ze mną, jestem zwycięzca i dzisiaj jest mój dzień. Pięć prostych zdań, które mają pomóc w dobrym rozpoczęciu dnia. Czy te &#8222;zaklęcia&#8221; działają? Według mnie tak, na pewno od razu poprawiają humor i wywołują uśmiech na twarzy. Dzień od razu wydaje się lepszy, jeżeli nawet pogoda za oknem nie jest wymarzona. Sam fakt, że uśmiecham się, mimo że nikogo nie ma blisko mnie, zmienia moje nastawienie na lepsze.</span></span></span></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="688" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/5-things/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?fit=705%2C960&amp;ssl=1" data-orig-size="705,960" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="5 things" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?fit=220%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?fit=705%2C960&amp;ssl=1" class="wp-image-688 alignright" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?resize=358%2C488" alt="5 things" width="358" height="488" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?w=705&amp;ssl=1 705w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?resize=220%2C300&amp;ssl=1 220w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?resize=367%2C500&amp;ssl=1 367w" sizes="auto, (max-width: 358px) 100vw, 358px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Skoro uśmiech do samego siebie potrafi zdziałać takie cuda, to dlaczego tak rzadko się uśmiechamy? Co nas powstrzymuje przed tym prostym i przecież przyjemnym odruchem?</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Bądź poważny</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Zauważam, że większość ludzi jest raczej poważnych, żeby nie powiedzieć smutnych. Mają ponure miny i nic nie jest ich w stanie rozweselić. Zachowanie poważnej atmosfery, uważane jest za profesjonalne podejście i szacunek w stosunku do innych ludzi. Jest to błędne nastawienie, które narzucają nam normy społeczne. Dlaczego mamy się tak zachowywać i postępować według nich? Czy nie lepiej jest od rana uśmiechać się do napotkanych ludzi? Nie dość, że wpływa to pozytywnie na nasze samopoczucie, to jeszcze może poprawić komuś jego humor. Spróbuj uśmiechać się do ludzi, czy to obcych czy znajomych a zobaczysz, że prawie zawsze odpowiedzą tym samym. Uśmiech to pozytywne nastawienie, dobra energia i podejście do otaczającego świata. Czy jeżeli widzisz kogoś uśmiechniętego, nie jest Ci od razu lepiej? Czy jak masz wybór podejść i zapytać np. o drogę do nieznajomej osoby, to wybierzesz naburmuszoną i negatywną czy może uśmiechnięta i promieniującą pozytywną energią? Uśmiech jest zaraźliwy i jest to chyba jedyny taki &#8222;wirus&#8221;, który jest niegroźny a wręcz pożądany.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Uśmiechnięty człowiek równa się głupek</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Jedną z przyczyn, tego że tak rzadko się uśmiechamy, jest postrzeganie człowieka uśmiechniętego jako głupka. Dlaczego w Polsce ktoś, kto często się uśmiecha jest odbierany, jako ktoś, kto ma nie równo pod sufitem? Co jest nie tak z nami, że patrzymy podejrzliwe na ludzi, którzy mają dobry humor i wiele powodów do uśmiechu? Dlaczego będąc w smutnym nastroju, nie robimy wszystkiego aby go sobie poprawić, tylko raczej zarażamy ludzi wokół naszym pesymizmem i narzekaniem? Nie zdajemy sobie sprawy, jakie działanie, ma nawet uśmiech wymuszony i trochę &#8222;sztuczny&#8221;. Wystarczy wygiąć usta w charakterystyczna podkówkę a od razu wysyłamy sygnał do mózgu, że jest nam przyjemnie i dobrze. Spróbuj to zrobić!</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Nie zazdrość nikomu</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Zazdrość to jedno z najgorszych uczuć, którymi dysponuje człowiek. Nie jest łatwo nie zazdrościć komuś bo ma ładniejszą żonę, męża, cudowną rodzinę, prawdziwych przyjaciół, duże grono znajomych, lepszy samochód, większy dom, lepsze stanowisko, dobrze funkcjonującą firmę. Ta lista nie ma końca. Zazdrość jest negatywnym i niszczącym uczuciem, chyba że wywoła w nas pozytywny impuls do osiągnięcia, tego wszystkiego czego nie mamy a czego komuś zazdrościmy. Zamiast jednak zazdrości, cieszmy się szczęściem innych ludzi, szukajmy sposobów aby zmienić nasze życie, jeżeli uważamy, że czegoś w nim brakuje i jest szare oraz monotonne. Dobry na początek jest uśmiech. Zacznij się uśmiechać, mimo że może nie masz ku temu powodów. Zobaczysz, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, powoli i małymi krokami Twoje życie zacznie się zmieniać. Szukaj sposobów i możliwości na rozwiązywanie Twoich problemów i spraw, które nie idą po Twojej myśli. Pozytywne nastawienie, w którym uśmiech pomaga, potrafi zmieniać wydawałoby się niemożliwe sytuacje.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Rozmawiaj</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Kolejnym krokiem do poprawienia sobie humoru i uzyskania trochę pozytywnej energii jest, krótka rozmowa z przygodną osobą. Pisze to <a href="https://mariuszsiek.pl/jestem-introwertykiem/">introwertyk</a>, który sam ma problemy z nawiązaniem pierwszego kontaktu :-). To nie musi być dobry znajmy czy kolega/koleżanka. To może być sąsiad spotkany rano na spacerze z psem, osoba czekająca z nami na przystanku, pani lub pan na bazarku, ochroniarz w biurze, pasażer w autobusie, tramwaju, metrze. Nie chodzi o zaawansowaną konwersację tylko o wymianę uśmiechów i kilka słów na luźny temat. Kontakt z drugim człowiekiem daje pozytywną energię i pomaga zobaczyć, że nie jesteśmy sami ze sobą. Zawsze jest ktoś obok, kto może również potrzebuje obecności drugiej osoby.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Podsumowanie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Nie ważne czy Twój uśmiech Ci się podoba czy nie. Czy masz zmarszczki, pryszcze, nieładną karnację skóry, wory pod oczami, odstające uszy, szpiczastą brodę, drugi podbródek, krzywe zęby. Może nie masz ich wcale lub nosisz sztuczną szczękę. Czy wyglądasz jak księżyc w pełni a może jak śmierć na chorągwi. </span></span></span></p>
<blockquote><p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;"><strong>UŚMIECHAJ SIĘ</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> jak najczęściej.</span></span></span></p></blockquote>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Uśmiech rozwiązuje wiele spraw i daje nadzieję, że mimo chwilowych trudności, jest szansa na lepszą przyszłość i trwałą zmianę.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b><span style="color: #000000;">Pytanie: <u>Ile razy uśmiechałeś się w ciągu tego dnia? Policz!</u></span></b></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/">Dlaczego się nie UŚMIECHasz :-) ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">685</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Radiota &#8211; Marek Niedźwiecki</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jun 2018 05:07:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Niedźwiecki]]></category>
		<category><![CDATA[Radiota]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=673</guid>

					<description><![CDATA[<p>Radiota, tak chciałbym powiedzieć o sobie ale niestety nie mogę. W 7-8 klasie podstawówki, szkole średniej i na studiach słuchałem dużo radia i marzyłem o pracy w radiu. Właściwie to <a href="https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/">Radiota &#8211; Marek Niedźwiecki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="676" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/marek-niedzwiecki-2/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?fit=3062%2C2288&amp;ssl=1" data-orig-size="3062,2288" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;2.2&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;HTC Desire 820&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1528402321&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;3.81&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;320&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.04&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;1&quot;}" data-image-title="Marek Niedźwiecki" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?fit=300%2C224&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?fit=1024%2C765&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-676" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1-1024x765.jpg?resize=1024%2C765" alt="Marek Niedźwiecki" width="1024" height="765" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=1024%2C765&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=300%2C224&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=768%2C574&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=175%2C131&amp;ssl=1 175w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=669%2C500&amp;ssl=1 669w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Radiota, tak chciałbym powiedzieć o sobie ale niestety nie mogę. W 7-8 klasie podstawówki, szkole średniej i na studiach słuchałem dużo radia i marzyłem o pracy w radiu. Właściwie to chciałem pracować we własnej rozgłośni radiowej, takiej nadającej w eterze, bo internetu w drugiej połowie lat osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych, ubiegłego wieku nie było. Wierzę głęboko, że kiedyś to marzenie zrealizuję.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Radiota o sobie mówi Marek Niedźwiecki, popularny Niedźwiedź na łamach swojej książki o takim tytule. Właśnie tą książkę chciałbym Wam polecić.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Moja historia</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Moja przygoda ze słuchaniem radia, tak na serio zaczęła się, gdy kupiliśmy w 1987 roku tzw zestaw stereo, czyli amplituner <a href="https://unitraklub.pl/node/259">Tosca 303</a> i magnetofon <a href="https://unitraklub.pl/node/993">Unitra ZRK Stereo Cassette Deck M7008</a> oraz kolumny Tonsil 80W. Na tamte czasy to był wypaśony sprzęt, który o dziwo kupiliśmy jednego dnia w jednym sklepie bez stania w kolejkach. Ponieważ nagrań na kasetach nie było, a zresztą kogo było stać aby je kupować, namiętnie słuchałem radia i oczywiście nagrywałem piosenki z różnych audycji.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Na początku słuchałem głównie Trójki i oczywiście listy przebojów programu trzeciego, którą prowadził Marek Niedźwiecki. W ten sposób stał się on moim pierwszym idolem radiowym. A ponieważ takich związków się nie zapomina, to niedawno miałem okazję się z nim spotkać z okazji podpisywania przez niego jego książek na Warszawskich Targach Książki. Na targi poszedłem z książką &#8222;Nie wierzę w życie pozaradiowe&#8221; ale na miejscu kupiłem drugą &#8222;Radiota &#8211; czyli skąd się biorą Niedźwiedzie&#8221;. Obie książki podpisał mi Pan Marek i bardzo się z tego powodu cieszę. Jak już kupiłem tą drugą książkę, to stwierdziłem, że muszę ją przeczytać.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Książka</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Nadarzała się dobra okazja bo wybierałem się na urlop, więc zabrałem ją ze sobą aby przeczytać dla relaksu.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Faktycznie książkę się bardzo przyjemnie czytało, zważywszy, że ma sporo zdjęć i napisana jest dużą czcionką. Nie jest to bynajmniej zarzut. Książka jest biografią Pana Marka, który prawie chronologicznie opisuje historię swojego życia. Skupia się na najważniejszych wydarzeniach, ze swojego życia, które koncentrowały się na spełnieniu jednego marzenia, pracy w radiowej Trójce. Konsekwentnie to marzenie realizował i poświęcił bardzo dużo aby je spełnić. Między innymi zrezygnował ze swojego życia osobistego, dlatego jest sam ale nie samotny.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Książka odpowiedziała mi na kilka pytań i wątpliwości, które miałem w związku z osobą Pana Marka. Nie zdradzam ich bo chcę Was zachęcić do jej przeczytania. Jeżeli jesteście fanami Trójki, a w szczególności Listy Programu Trzeciego, to jest to pozycja obowiązkowa. Oprócz pasji do radia Marek Niedźwiecki zdradza swoją miłość do Australii i australijskiego wina. Jeżeli kogoś bardziej interesuje ten temat to powinien kupić inną książkę Pana Marka &#8222;Australijczyk&#8221;. &#8222;Radiota&#8221; to pozycja lekka, łatwa i przyjemna, napisana bardzo przystępnie i dostarczająca dużo wartościowych informacji.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Błędne wyobrażenie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Muszę o tym napisać, bo to bardzo ciekawa i pouczająca dla mnie historia. Na targach książki oprócz spotkania z Panem Markiem, miałem najpierw spotkanie z <a href="https://www.wydawnictwoliterackie.pl/autorzy/781/Anna-Kaminska">Anna Kamińską</a>, która podpisywała mi książkę o <a href="https://mariuszsiek.pl/prawdziwa-historia-o-wandzie-rutkiewicz/">Wandzie Rutkiewicz</a>. Przez kilka minut miałem okazję porozmawiać z autorką o moich wrażeniach związanych z jej książką. Była to miła i serdeczna rozmowa. Z podobnym nastawieniem poszedłem na spotkanie z Markiem Niedźwieckim. Mocno jednak się rozczarowałem, bo Pan Marek tylko zapytał się o moje imię i na tym zakończyła się rozmowa. Był bardzo wycofany i nie wchodził w żadną interakcję. Pomyślałem, że może miał słabszy dzień albo nie był w nastroju do pogaduszek. Wszystko jednak wyjaśniła mi książka, gdy ją zacząłem czytać, bo Pan Marek Niedźwiecki pisze w niej, że zawsze był introwertykiem i raczej zamkniętym w sobie a nie wylewnym kolesiem, który jest duszą towarzystwa i rozmawia na prawo i lewo. Jest to jego świadoma postawa, którą szanuję i rozumiem, bo mam podobnie. Nawet dzięki temu zyskał moja sympatię. Nie należy więc oceniać ludzi tylko po pierwszym wrażeniu oraz naszym wyobrażeniu w tym przypadku z radia, tylko spróbować ich lepiej poznać i zrozumieć.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Podsumowanie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">A wszystkim tym mogę się z Wami podzielić, dzięki mojej Żonie, która mnie na Warszawskie Targi Książki zabrała i zaplanowała mi spotkania z autorami, w tym z Markiem Niedźwieckim. Książkę &#8222;Radiota&#8221; mogę polecić z czystym sumieniem, szczególnie dzięki mojemu wątkowi osobistemu, którego doświadczyłem. Jeżeli lubicie biografie, chcecie poznać szczegóły z życia Marka Niedźwieckiego, jeżeli jest dla Was idolem radiowym, jeżeli lubicie jego głos, jeżeli trafia w gusta muzyka, którą gra w radiu, to nie możecie pominąć tej pozycji książkowej. Ja ze swojego wyboru jestem zadowolony i nie żałuję wydanych pieniędzy oraz czasu spędzonego na targach.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b><span style="color: #000000;">Pytanie: <u>Czy macie tak jak Pan Marek i jesteście Radiotą?</u></span></b></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/">Radiota &#8211; Marek Niedźwiecki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">673</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
