<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Przemyślenia - Mariusz Siek</title>
	<atom:link href="https://mariuszsiek.pl/tag/przemyslenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://mariuszsiek.pl/tag/przemyslenia/</link>
	<description>Knowledge and Experience in ITSM and more</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Dec 2024 13:22:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/04/cropped-Mariusz-Siek-small.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1</url>
	<title>Archiwa: Przemyślenia - Mariusz Siek</title>
	<link>https://mariuszsiek.pl/tag/przemyslenia/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">108354078</site>	<item>
		<title>Czy ITIL umarł?</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/czy-itil-umarl/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/czy-itil-umarl/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Dec 2024 05:15:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ITIL]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[OLA]]></category>
		<category><![CDATA[ITIL4]]></category>
		<category><![CDATA[ITSM]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[ServiceValuSystem]]></category>
		<category><![CDATA[SystemWartościUsług]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://mariuszsiek.pl/?p=889</guid>

					<description><![CDATA[<p>1.  Święta, święta i po świętach Koniec roku to czas do podsumowań, refleksji i wyciągania wniosków z tego co już minęło. Ja również podsumuję może nawet więcej niż rok. Od <a href="https://mariuszsiek.pl/czy-itil-umarl/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/czy-itil-umarl/">Czy ITIL umarł?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" data-attachment-id="892" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/czy-itil-umarl/czy-itil-umarl-25/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2024/12/czy-ITIL-umarl-25.jpg?fit=1016%2C1525&amp;ssl=1" data-orig-size="1016,1525" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="czy-ITIL-umarl-25" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2024/12/czy-ITIL-umarl-25.jpg?fit=200%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2024/12/czy-ITIL-umarl-25.jpg?fit=682%2C1024&amp;ssl=1" class="aligncenter size-full wp-image-892" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2024/12/czy-ITIL-umarl-25.jpg?resize=1016%2C1525" alt="" width="1016" height="1525" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2024/12/czy-ITIL-umarl-25.jpg?w=1016&amp;ssl=1 1016w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2024/12/czy-ITIL-umarl-25.jpg?resize=200%2C300&amp;ssl=1 200w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2024/12/czy-ITIL-umarl-25.jpg?resize=682%2C1024&amp;ssl=1 682w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2024/12/czy-ITIL-umarl-25.jpg?resize=768%2C1153&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2024/12/czy-ITIL-umarl-25.jpg?resize=333%2C500&amp;ssl=1 333w" sizes="(max-width: 1016px) 100vw, 1016px" /></p>
<h2>1.  Święta, święta i po świętach</h2>
<p>Koniec roku to czas do podsumowań, refleksji i wyciągania wniosków z tego co już minęło. Ja również podsumuję może nawet więcej niż rok.</p>
<blockquote><p>Od czasu do czasu słyszę głosy, że ITIL kończy się powoli. Nie przystaje do obecnych czasów, nie wprowadza nic nowego tylko odświeża to co już było 10-15 lat temu. Zacząłem się zastanawiać czy faktycznie tak jest, przecież w każdej plotce jest część prawdy. To jaka ta prawda &#8222;naprawdę&#8221; jest? Skąd biorą się takie opinie i czy mają uzasadnienie?</p></blockquote>
<p>Od razu chcę jasno powiedzieć, że każdy może mieć swoje zdanie i ja to zdanie szanuję, w końcu każdy człowiek jest innym, ma swoje doświadczenie i swój własny świat. Nie będę próbował nikogo przekonywać czy starał się zmienić jego opinię. To jest wyłącznie moje doświadczenie, spostrzeżenia i wnioski płynące z serca.</p>
<h2>2.  Dawno, dawno temu w odległej galaktyce …</h2>
<p>Moja przygoda i podróż z ITIL zaczęła się w październiku 2005 roku, kiedy to brałem udział w szkoleniu ITIL Foundation. ITIL był wtedy w wersji 2 i był to dla mnie całkiem nowy obszar wiedzy. Początek też nie był typowy bo w praktyce zacząłem zajmować się katalogiem usług i umową SLA. W tamtym czasie większość zaczynała od Service Desku, zarządzania incydentami, problemami, zmianą i konfiguracją. Kiedyś napiszę szczegółowo moją historię z ITIL.</p>
<p>Spodobał mi się ten ITIL i zacząłem zdobywać doświadczenie oraz kolejne obszary wiedzy oraz certyfikaty.</p>
<p>ITIL v2 składał się z 11 procesów podzielonych na dwa obszary Service Support (zarządzanie incydentami, problemami, zmianami, wersją i konfiguracją)  i Service Delivery (zarządzanie poziomem usług, dostępnością, pojemnością, ciągłością, bezpieczeństwem i finansowe) i jednej funkcji Service Desk.</p>
<p>Organizacje wdrażały wybrane procesy i wykorzystywały najlepsze praktyki w zarządzaniu usługami IT. Była też możliwość certyfikacji ISO 20000, która potwierdzała, że organizacja ma &#8222;wdrożone&#8221; wszystkie 11 procesów. Był to elitarne grono, również w Polsce było trochę takich organizacji z tym certyfikatem.</p>
<blockquote><p>Dzięki wykorzystaniu ITIL, organizacje mogły efektywnie obsługiwać incydenty, problemy, zmiany, zarządzać CMDB itd.. Jeżeli ktoś korzystał z ITIL postrzegany był jako zaawansowany w zarządzaniu usługami IT. Jeżeli organizacja chciała, miała możliwość wdrożenia wszystkich 11 procesów i jednej funkcji.</p></blockquote>
<h2>3.  ITIL v3 czas na zmiany</h2>
<p>Około 2007 roku rozpoczęło się wprowadzanie nowej wersji ITIL. Ilość procesów wzrosła do 27. Pojawił się cykl życia usługi od strategii, przez projektowanie, wdrożenie, operacje a skończywszy na ciągłym doskonalenie. Oczywiście procesy z ITIL v2 zostały jednak pojawiły się całkiem nowe, które miały uzupełnić aktywności na poszczególnych etapach cyklu życia usługi. Pewne luki, które były dostrzegane w ITIL v2 zostały wypełnione i został zamknięty cały cykl życia usługi. Oczywiście wdrożenie wszystkich procesów było już dużym wyzwaniem i organizacje korzystały z tych, które były im w danym momencie potrzebne. Zresztą zasada ITIL &#8222;adopt and adapt&#8221;, oznacza, że wybieramy i dopasowujemy te elementy ITIL, które pasują do naszych potrzeb.</p>
<h2>4.  Kto się nie rozwija ten się cofa</h2>
<p>ITIL zawsze potrafił słuchać potrzeb biznesu  oraz IT i dopasowywać się do zmian w technologii i otoczeniu biznesowym. Rozglądał się również dookoła i zauważał inne metodyki pracy takie jak Lean, <a href="https://www.google.com/url?sa=t&amp;source=web&amp;rct=j&amp;opi=89978449&amp;url=https://pl.wikipedia.org/wiki/Programowanie_zwinne&amp;ved=2ahUKEwim6s71_MeKAxW0U1UIHXgUA20QFnoECBAQAQ&amp;usg=AOvVaw0bEEKsNazgK1LW7jmNayxX">Agile</a>, <a href="https://www.google.com/url?sa=t&amp;source=web&amp;rct=j&amp;opi=89978449&amp;url=https://pl.wikipedia.org/wiki/DevOps&amp;ved=2ahUKEwizrNTo_MeKAxUHHhAIHRJsOr4QFnoECA0QAQ&amp;usg=AOvVaw1E4Y48ZRtmYq_Itlh8OWnc">DevOps</a>. Miał jednak świadomość, że każdej czegoś brakuje i sam ITIL w pewnych obszarach jest niewystarczający.</p>
<p>Na tej bazie w 2020 roku powstał ITIL 4, który wskazuje konieczność dostarczania wartości, skupieniu się na doświadczeniu użytkownika i klienta, strumieniach wartości oraz transformacji cyfrowej. Widzi również potrzebę szukania synergii z innymi metodykami pracy Lean, Agile i DevOps, poprzez wprowadzenie <a href="https://mariuszsiek.pl/prosto-o-itil-jak-podstawowe-zasady-wyznaczaja-kierunek/">siedmiu podstawowych zasad</a>. Z nowych rzeczy, oprócz podstawowych zasad, pojawia się <a href="https://mariuszsiek.pl/prosto-o-itil-po-co-system-wartosci-uslug-w-itil-4/">system wartości usług</a> (SVS), jako model zarządzania usługami IT oraz <a href="https://mariuszsiek.pl/prosto-o-itil-o-co-chodzi-z-lancuchem-wartosci-uslug/">łańcuch wartości usług</a>, którego sześć działań pomaga tworzyć strumienie wartości w organizacjach.</p>
<p>Możemy również wykorzystać <a href="https://mariuszsiek.pl/prosto-o-itil-dlaczego-cztery-wymiary-zarzadzania-uslugami-pozwalaja-spojrzec-calosciowo/">cztery wymiary zarządzania usługami</a>, które pozwalają na całościowe, holistyczne spojrzenie na zagadnienia związane z zarządzaniem usługami. Mamy <a href="https://mariuszsiek.pl/prosto-o-itil-dlaczego-praktyki-dostarczaja-wartosc-w-svs/">34 praktyki</a> jako mięso zarządzania usługami i główne narzędzie do realizacji pracy i osiągania celu w ramach kroków  strumieniu wartości usług.</p>
<h2>5.  Gdzie jest obecnie problem z wykorzystaniem ITIL?</h2>
<p>Według mnie wiedzy, metod, praktyk i technik jest tak dużo, że komuś zaczynającemu trudno jest się w tym odnaleźć i zrozumieć od czego zacząć, co wybrać i na czym się skupić. Ponad 3 lata już prowadzę szkolenia z ITIL 4 i mogę powiedzieć, że dopiero teraz poznałem i rozumiem kluczowe elementy, nie jest to jednak jeszcze cała wiedza. Nikt nie czyta wszystkich 34 praktyk i bardzo dobrze, bo nie taki jest cel ITIL.</p>
<p>Niezależnie co robisz, pamiętaj o wspomnianej już zasadzie &#8222;adopt and adapt&#8221;. Selektywnie wybieraj tą wiedzę, która jest Tobie lub Twojej organizacji potrzebna i stosuj ją w praktyce, pamiętając o zaczynaniu, tam gdzie się aktualnie znajdujesz, podejściu iteracyjnym z informacją zwrotna oraz ciągłym doskonaleniu. Wykorzystanie ITIL to nie pojedyncze wdrożenie ale podróż i droga, która nigdy się nie kończy. Nie wystarczy coś zrobić jednorazowo, trzeba cały czas to udoskonalać, rozwijać, jeżeli trzeba rozszerzać, obserwując co działa a co nie. ITIL to nie jest już metodyka ale cała filozofia działania, która pomaga funkcjonować w świecie VUCA i nadążać za szybkim tempem zmian, jakie stawia przed IT biznes.</p>
<p>Jeżeli ktoś jest na etapie, że nie ma świadomości, że nie wie, to jak może wybrać najlepsze praktyki zarządzania, skoro jest to dla niego nieistniejąca galaktyka? Jak nie mając podstaw w zarządzaniu usługami, a takie podstawy daje ITIL Foundation, można zarządzać usługami IT? Dlaczego nie chcemy poznać tych zasad, które pomogą nam przebyć tą podróż w sposób świadomy, prostszy, skuteczny? Dlaczego organizacje nie doceniają ponad 30 lat doświadczenia zbieranego w różnych obszarach zarządzania usługami?</p>
<h2>6.  Recepta na bolączki?</h2>
<p>Każdy, kto w organizacji zajmuje się w jakimś stopniu zarządzaniem usługi IT a tak naprawdę, jest to każda osoba, która pracuje w dziale IT, powinna przejść szkolenie ITIL 4 Foundation. To są podstawy aby zrozumieć model usługowy i poznać język i słownictwo, którym wszyscy powinni się posługiwać. Na tym szkoleniu oprócz nowych elementów ITIL 4, poznaje się 15 praktyk, które są najczęściej wykorzystywane w organizacjach. Nadal jest to podstawowa wiedza ale daje ona możliwości dalszego rozwoju.</p>
<p>Są oczywiście kolejne szkolenia i kto będzie potrzebował tej wiedzy może w nich uczestniczyć ale żadne szkolenie, nie zastąpi samokształcenia i samodzielnego rozwoju i nauki. O każdej z 34 praktyk trzeba doczytać samemu. Zagłębić się w te tematy, które aktualnie są dla Ciebie ważne i którymi się zajmujesz. Opis 34 praktyk to źródło nieocenionej wiedzy dla każdego do początkującego po doświadczonego w zarządzaniu usługami. Poznawaną wiedzę trzeba stosować w praktyce inaczej bardzo szybko ulatuje z ludzkiego umysłu.</p>
<blockquote><p>Pamiętajcie, że ten rozwój musi być ciągły, systematyczny, regularny. Działanie zrywami nie jest skuteczne. Małe ale regularnie wykonywane kroki dotyczące rozwoju wiedzy, umiejętności i kompetencji,  czasem przynoszą oczekiwanie rezultaty.</p></blockquote>
<p>W podróży z ITIL można skorzystać z pomocy doświadczonych specjalistów, w końcu podróż z drugim człowiekiem (ludźmi) jest ciekawsza, łatwiejsza, nie nudzi się i mija szybciej. Jeżeli wiec nie mamy wystarczającej wiedzy, doświadczenia i czasu aby samemu poznawać i wykorzystywać najlepsze praktyki ITIL, znajdźmy kogoś kto podzieli się swoją wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami. Tak, trzeba ponieść tego koszty ale lepiej patrzeć na to jak na inwestycję we własny rozwój, doskonalenie i transformację. Może się okazać, że taka pomoc przemieni się z czasem w partnerstwo i wspólne podążanie wybraną drogą.</p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/czy-itil-umarl/">Czy ITIL umarł?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/czy-itil-umarl/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">889</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Reklamacja &#8211; Jak trudno przyznać się do winy</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jan 2019 09:50:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Reklamacja]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=784</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie obsługa reklamacji w pewnym sklepie internetowym, w którym robiłem zakupy. Wiem to po sobie, jak trudno przyznać się do tego, że popełniło się błąd, że <a href="https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/">Reklamacja &#8211; Jak trudno przyznać się do winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="785" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/shopping-cart-1275480_1920/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?fit=1920%2C1440&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1440" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="reklamacja" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?fit=300%2C225&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?fit=1024%2C768&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-785" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="reklamacja" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=300%2C225&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=175%2C131&amp;ssl=1 175w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?resize=667%2C500&amp;ssl=1 667w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/shopping-cart-1275480_1920.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie obsługa reklamacji w pewnym sklepie internetowym, w którym robiłem zakupy. Wiem to po sobie, jak trudno przyznać się do tego, że popełniło się błąd, że to co zrobiliśmy było niewłaściwe a odpowiedzialność leży całkowicie po mojej stronie. Niestety znajduję tu analogię do obsługi klienta w procesie reklamacji a może nie tylko. Co się wydarzyło?</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Zakupy w sklepie internetowym</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">W zeszłym tygodniu robiłem zakupy produktów spożywczych w pewnym sklepie internetowym. Celowo nie podaję tutaj nazwy sklepu ani co to za produkty spożywcze, bo nie jest moją intencją robić hejt sklepowi. Chcę tylko pokazać negatywne zjawisko, które może nas spotkać w każdym sklepie, nie tylko internetowym. Na czym polegał problem? Zamówiłem pewną ilość produktu w dwóch, różnej wielkości opakowaniach, mniejszych i większych. Otrzymałem potwierdzenie zamówienia na wszystkie produkty z koszyka. Po otrzymaniu przesyłki, okazało się, że zamiast większych opakowań, cały produkt był tylko w mniejszych. Na początku się nie zorientowałem, że ilościowo się nie zgadza. Jednak po dokładnym sprawdzeniu, okazało się że zamówionego produktu jest mniej niż było w zamówieniu. Co ciekawe na paragonie załączonym do przesyłki, wszystkie produkty były tak jak w zamówieniu.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Reklamacja</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Mimo, że różnica w ilości produktu wynosiła tylko 100g uznałem, że złoże reklamację. Tym bardziej, że w mojej ocenie wizualnej oraz mojej żony, która jest bardzo czuła na te sprawy, produkt był wyraźnie niższej jakości.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Napisałem maila z opisem mojej reklamacji do sklepu internetowego. Otrzymałem dość szybko odpowiedź, również mailem. Szczerze mówiąc nie byłem za bardzo zadowolony z jej treści i formy. Sklep zaproponował zwrot pieniędzy lub dodanie brakującej ilość przy następnym zamówieniu. Zgodziłem się na tą drugą opcję. Uznałem temat za zamknięty chociaż moja opinia o sklepie i obsłudze reklamacji nie była zbyt pochlebna.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Opinia</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Kilka dni później nadarzyła się okazja do wyrażenia mojej opinii o zakupach w sklepie internetowym. Dostałem maila z prośbą o opinię na <a href="https://www.ceneo.pl/">ceneo.pl</a>. Ciekawe, że jeżeli nie ma problemów z zakupami, to prawie nigdy nie wypełniam opinii, która byłaby pozytywna. Jednak gdy byłem niezadowolony z zakupów, bardzo chętnie wyraziłem swoją opinię ;-). Nie była bardzo negatywna tylko rzeczowa i brzmiała: &#8222;<i>Towar był nie zgodny z zamówieniem i załączonym paragonem. Dostałem mniej produktu niż za niego zapłaciłem. Towar był znacznie gorszej jakości niż w poprzednim zamówieniu. Reklamacja została obsłużona w sposób mnie nie satysfakcjonujący&#8221;.</i></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Telefon ze sklepu</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jakież było moje zdziwienie, gdy tego samego dnia otrzymałem telefon ze sklepu internetowego. Pani pytała mnie dlaczego wystawiłem negatywną opinię o sklepie, skoro zgodziłem się na obsługę reklamacji, zgodnie z ich propozycją. Odpowiedziałem, że zgodziłem się bo trochę nie miałem innej alternatywy ale z obsługi nie jestem zadowolony. Pani próbowała mnie przekonać, że zrobili wszystko jak należy i nie mają sobie nic do zarzucenia. Niestety ja byłem innego zdania i oczywiście Pani też do niego nie przekonałem. Stanęło na tym, że nie wycofam mojej negatywnej opinii, i że każdy może mieć swoje zdanie, sklep i ja.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Popełnione błędy</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Właściwie dlaczego tak się upieram przy swoim? Bo według mnie sklep popełnił kilka ewidentnych błędów, do których nie umiał się przyznać.</span></span></p>
<ul>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po pierwsze, dostarczył za mało towaru, niż było w zamówieniu, za które zapłaciłem. Wielkość opakowań była inna niż zamawiałem.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po drugie, w pierwszej odpowiedzi na reklamację, nawet nie przeprosił za popełniony błąd. Zrobił to dopiero jak umieściłem negatywną opinię.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po trzecie, sklep oczekiwał, że to ja im powiem jak zrekompensować błąd popełniony przez sklep.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po czwarte, upierał się że produkt jest dobrej jakości, podczas gdy nawet laik taki jak ja, zauważył, że jest znacznie gorszy niż w poprzednich zamówieniach.</span></span></li>
</ul>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><b>Idealna obsługa klienta (reklamacja)</b></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jak zatem chciałbym być <a href="https://mariuszsiek.pl/praca-dobrze-wykonana/">obsłużony</a> w takim przypadku?</span></span></p>
<ul>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po pierwsze, od razu powinienem zostać przeproszony, przez sklep, za powstały, ewidentny błąd w obsłudze zamówienia.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po drugie, sklep powinien wyjść z inicjatywą i zaproponować jakąś rekompensatę za powstałą sytuację, np rabat na kolejne zakupu, wysłać coś drobnego w ramach przeprosin. Możliwości jest wiele. Jestem stałym klientem tego sklepu a nie jakimś przypadkowym i oczekiwałem właściwego potraktowania.</span></span></li>
<li><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po trzecie, jako sklep sprawdziłbym czy moja ocena gorszej jakości produktu, ma uzasadnienie w rzeczywistości. Jeżeli tak to podjął działania aby zapewnić wysoką, jak do tej pory jakość. Nie może być tak, że ponieważ klienci kupują wszystko, to nie dba się już o wysoką jakość produktów.</span></span></li>
</ul>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Morał</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jeszcze dużo czasu musi upłynąć aby sklepy w Polsce, szczególnie internetowe, nauczyła się jak dobrze obsługiwać klienta. Nie chodzi tylko o &#8222;normalną&#8221; sprzedaż ale właśnie sytuacje takie jak reklamacja i wszelkie problemy. Jeżeli produkty są wysokiej jakości i obsługa na odpowiednim poziomie, to klient jest zadowolony i będzie lojalny. Niestety gdy raz zostanie niewłaściwie potraktowany, bardzo często traci zaufanie do sklepu i jakości sprzedawanych produktów i obsługi. Trudno jest później takie zaufanie odzyskać.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/">Reklamacja &#8211; Jak trudno przyznać się do winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/reklamacja-jak-trudno-przyznac-sie-do-winy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">784</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jak kamienie w woreczku żółciowym zmieniły moje życie</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jan 2019 05:08:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=775</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lato 2017 zapamiętam bardzo dobrze, jednak nie ze względu na pogodę czy urlop na greckiej wyspie. Nie zastanawiamy się nad naszym zdrowiem do czasu, kiedy zaczyna niedomagać. Bardzo trafnie pisał <a href="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/">Jak kamienie w woreczku żółciowym zmieniły moje życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="779" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/stones-167089_1920/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?fit=1920%2C1280&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1280" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="kamienie-w-woreczku-żółciowym" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?fit=300%2C200&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?fit=1024%2C683&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-779" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="kamienie w woreczku żółciowym" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?resize=750%2C500&amp;ssl=1 750w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/stones-167089_1920.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Lato 2017 zapamiętam bardzo dobrze, jednak nie ze względu na pogodę czy urlop na greckiej wyspie. Nie zastanawiamy się nad naszym zdrowiem do czasu, kiedy zaczyna niedomagać. Bardzo trafnie pisał o tym już <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kochanowski">Jan Kochanowski</a> &#8222;Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz, &#8230;&#8221;. Zaczynamy doceniać nasze zdrowie, dopiero wtedy gdy mamy z nim problemy. Tak było i w moim przypadku. Poniżej przedstawiam moją historię. Dzisiaj trochę dłużej niż zwykle ale taki temat trudno opisać krótko a nie chciałem jej dzielić na dwie części.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Gdy boli w boku</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zawsze wydawało mi się, że dbam o zdrowie i w miarę dobrze się odżywiam. W jakim byłem błędzie miało się dopiero okazać. Na urlop w lipcu 2017 roku wybraliśmy się z Żoną na grecką wyspę Kos. Pogoda gwarantowana, może chłodne dające orzeźwienie, jedzenie smaczne w nieograniczonej ilości. Już w drugim tygodniu pobytu, pojawiły się pierwsze symptomy problemów. Nie mogłem patrzeć na jedzenie a dodatkowo miałem zaparcia, ja który nigdy nie narzekałem na problemy z opróżnianiem :-). Do tego momentu jadłem bez umiaru na śniadanie, obiad i szczególnie kolację. Pomyślałem przejdzie jak wrócimy do Polski. Niestety pierwszego dnia po powrocie (niedziela), zaczęło mnie boleć w prawym boku. Ból nie był bardzo intensywny ale dość dokuczliwy i nieprzyjemny. Nie mogłem znaleźć sobie pozycji, siedzącą, stojącą czy leżącą. To był jasny sygnał, że coś jest nie tak.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Diagnoza</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">W poniedziałek z samego rana umówiłem się do lekarza pierwszego dotyku, jak pisał <a href="https://mariuszsiek.pl/nie-daj-sie-umrzec/">Stanisław Andrzej Penksyk</a>, który zlecił badanie krwi oraz usg jamy brzusznej. Wyniki badania krwi (próby wątrobowe) pokazały, że moja wątroba nie pracuje prawidłowo, a usg potwierdziło, że mam kamienie w woreczku żółciowym. Największe miały około 2 cm średnicy i było ich 3-4. Lekarz po zobaczeniu wyników usg, kazał mi się zapisać na konsultację chirurgiczną. Jednym słowem wyciąć woreczek żółciowy razem z kamieniami i po problemie. Niestety leczenie skutków a nie źródła problemu, to bardzo częsty sposób postępowania lekarzy. Dodam, że nie był to lekarz z NFZ, tylko z prywatnej służby zdrowia. Ponieważ, bolało mnie tylko tego jednego dnia a później już nie, uznałem że musi być jakiś inny sposób niż wycięcie woreczka i będę go szukał.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Doktor Google</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Gdzie najlepiej szukać informacji o leczeniu, oczywiście w Internecie. Zacząłem szukać jakiegoś sposobu na usunięcie kamieni z woreczka żółciowego. Natrafiłem na książkę Andreasa Moritza &#8222;Oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego&#8221; w wersji pdf. Ściągnąłem ją i zacząłem czytać. Już po przeczytaniu kilku rozdziałów, wiedziałem że to będzie bardzo dobra pozycja. Postanowiłem, że warto ją mieć w wersji papierowej i zakupiłem taki egzemplarz.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Książka Andreasa Moritza</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Książka jest rewelacyjna. Po pierwsze otworzyła mi oczy, jak ważnym organem jest wątroba. Nie zdawałem sobie sprawy, że pełni tyle funkcji i uznawana jest za drugi w ważności, po sercu organ człowieka. Autor opisuje również, jakie mogą być objawy problemów z wątrobą i kamieniami w woreczku żółciowym. Jeden z rozdziałów opisuje szczegółowo samą kurację oczyszczania wątroby i woreczka żółciowego. Moritz pokazuje, że mamy kamienie nie tylko w woreczku żółciowym ale również w samej wątrobie. Te kamienie wątrobowe są trochę inne niż, te z woreczka, które są uwapnione. Są jednak również problematyczne, ponieważ blokują przepływ żółci, przez sieć kanalików wewnątrz wątroby, w ten sposób zaburzając jej funkcjonowanie. Niestety nie można ich wykryć za pomocą dostępnych metod diagnostycznych dlatego większość osób a nawet lekarzy nie ma świadomości o ich istnieniu.</span></span></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="776" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/andreas-moritz/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?fit=2262%2C3195&amp;ssl=1" data-orig-size="2262,3195" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;1.5&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;SM-G965F&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1548170425&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;4.3&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;250&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.066666666666667&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="kamienie-w-woreczku-żółciowym" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?fit=212%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?fit=725%2C1024&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-776" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=725%2C1024&#038;ssl=1" alt="kamienie w woreczku żółciowym" width="725" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=725%2C1024&amp;ssl=1 725w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=212%2C300&amp;ssl=1 212w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=768%2C1085&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?resize=354%2C500&amp;ssl=1 354w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2019/01/Andreas-Moritz.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w" sizes="auto, (max-width: 725px) 100vw, 725px" /></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Pierwsza kuracja</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po przeczytaniu książki i poznaniu jak przebiega sama kuracja, postanowiłem sprawdzić tą metodę na sobie. Nie mówię, że nie miałem wątpliwości. Obawy byłe ale uznałem, że jak nie spróbuję, to się nie przekonam. Zakupiłem wszystkie produkty potrzebne do jej przeprowadzenia. Po dokładny opis odsyłam do książki. Tutaj opiszę tylko najważniejsze elementy oczyszczania. Kuracja zaczyna się od picia przez sześć dni jednego litra soku jabłkowego, którego zadaniem jest zmiękczenie kamieni w wątrobie. Kuracja właściwa zaczyna się szóstego dnia picia soku jabłkowego. Rano wypijamy litr soku, jemy lekkie śniadanie i obiad najpóźniej o 13:30. Od tego czasu nic nie jemy, aż do następnego dnia. Możemy pić wodę. Przed 18:00 przyrządzamy roztwór siarczanu magnezu (soli Epsom), tak aby wystarczył na cztery porcje po około 200 ml. Pierwszą porcję wypijamy o 18:00. drugą o 20:00. O 21:30 powinniśmy zrobić sobie lewatywę ale ja zrezygnowałem z tego kroku. Po prostu nie wiem dlaczego ale lewatywa źle mi się kojarzy. O 22:00 wypijamy olej z oliwek z pierwszego tłoczenia z sokiem najlepiej z czerwonych grapefruitów. Zaraz po wypiciu kładziemy się i staramy się zasnąć.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Dzień drugi</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Sen powinien przebiegać bez zakłóceń. Jeżeli musimy korzystamy z toalety i wypróżniamy się. Wstajemy rano i o 6:00 pijemy trzecią porcję wody z solą Epsom. Czwartą wypijamy o 8:00. To właściwie można by uznać za koniec kuracji. Jednak nie do końca. W moim przypadku od około 8:00 zaczynają się wypróżnienia. Ja to nazywam kontrolowanym rozwolnieniem. Na początku leci kał a później już tylko woda, resztki jedzenia i kamienie :-). Tych wypróżnień w ciągu dnia jest kilkanaście. Pierwszy posiłek można zjeść około południa ale nadal trzeba pamiętać aby był lekkostrawny. Do początku następnego dnia wszystko wraca do normy. W pierwszej kuracji wyleciało około 20 kamieni, niestety nie liczyłem wtedy dokładnie kamieni z wątroby. Kamienie z woreczka żółciowego nie wyleciały ale tego nawet Andreas Moritz nie obiecywał.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Po kuracji</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po pierwszej kuracji czułem się bardzo słabo. Miałem wzdęcia, bolał mnie brzuch i cały czas coś mi przelewało się w środku, wydając dziwne odgłosy. Na domiar złego, tego dnia poleciałem służbowo do Anglii i musiałem walczyć z bólem podczas podróży i spotkań. Tak się źle czułem, że poszedłem do apteki i kupiłem lek na rozwolnienie. Żeby było jasne nie miałem rozwolnienia ale ponieważ gotowało się w moim brzuchu to uznałem, że taki lek mi pomoże. To była bardzo dobra decyzja. Lek okazał się bardzo skuteczny i uratował mnie tego dnia. Cały czas jednak musiałem uważać co jem. Następnego dnia, drugi dzień po zakończeniu kuracji, było już dobrze.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Kolejne kuracje</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Mimo pewnych problemów po pierwszej kuracji, nie zniechęciło mnie to i postanowiłem zrobić kolejną za około 4 tygodnie. Tak wykonałem w ciągu półtora roku 14 kuracji oczyszczania. Po następnych kuracjach nie miałem już problemów ze wzdęciami. Stało się to nawet pewną moją rutyną. W kolejnych kuracjach pozbywałem się kolejnych kamieni z wątroby. Szczegółowo wyniki poszczególnych kuracji opublikuję, jeżeli kogoś będzie to interesowało. Mam wszystko zapisane :-).</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Kontrolne USG</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Po roku przeprowadzania kuracji oczyszczania wątroby i woreczka żółciowego (12 kuracji), postanowiłem sprawdzić czy pozbyłem się kamieni z woreczka. Poszedłem na usg jamy brzusznej. Badanie wykazało, że kamienie nadal są w woreczku. Trochę zawiedziony ale nie zniechęcony postanowiłem kontynuować oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego. Jednocześnie ponownie zacząłem czytać książkę Andreasa Moritza, ponieważ zawiera ona tak dużo zaleceń, wskazań i rad, że wszystkich nie jest człowiek w stanie od razu wyłapać i zastosować. Jednocześnie zacząłem szukać innych sposobów na pozbycie się kamienie z woreczka żółciowego.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Odżywianie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Oprócz kuracji oczyszczania zacząłem zmieniać swoje nawyki żywieniowe. Zacząłem zwracać uwagę na to co kupuję w sklepie oraz co jem na śniadanie, obiad i kolację. W tej zmianie pomógł mi bardzo mój Przyjaciel, który inspirował mnie swoją przemianą i całkowitym odstawieniem produktów odzwierzęcych. Przestałem pić mleko i ograniczyłem spożywanie produktów mlecznych: jogurty, kefiry, ser żółty i biały. Nadal je jadam ale staram się aby nie częściej niż raz, dwa razy w tygodniu i w małych ilościach. Piekę chleb żytni na naturalnym zakwasie.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Posiłki</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Na śniadanie jem zamiennie płatki owsiane, gryczane, jaglane, jęczmienne na wodzie, z pestkami dyni i słonecznika, siemię lniane, orzechy włoskie, laskowe, migdały oraz rodzinki i suszone morele. Staram się również dodawać świeże owoce, takie jakie akurat mam.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Na obiad musiałem nauczyć się samemu gotować, ponieważ dużo czasu spędzałem w domu. Nie jestem mistrzem kulinarnym ale opanowałem kilka dań, które opierają się na warzywach i kaszy gryczanej. Używam również kaszy jaglanej, jęczmiennej i makaronu żytniego. Gotuję też kremy z buraka czerwonego, dyni, brokułu.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Najgorzej mam w przypadku kolacji. Najczęściej jem kanapki z chleba żytniego z warzywami (pomidor, papryka). Tu muszę jeszcze popracować nad lepszymi daniami.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Napoje</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Właściwie piję głownie wodę. Przegotowaną z czajnika a nie mineralną z butelek. Oprócz wody piję rumianek, który wspomaga działanie wątroby. Raz, dwa razy w tygodniu piję kawę naturalną. Sporadycznie zieloną herbatę. Nie piję żadnych napoi gazowanych, w tym coca/pepsi coli ani energetyków. Zresztą napoi energetycznych nie piłem nigdy. Już wcześnie mało piłem alkoholu ale teraz to właściwie wcale. Może piwko jak jest bardzo gorąco i mam na nie ochotę ale nie częściej niż jedno w tygodniu.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Aktywność fizyczna</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zawsze byłem aktywny fizycznie i lubiłem grać w kosza, siatkówkę ale w ostatnim czasie staram się to robić regularnie. Jeżeli tylko pogoda pozwala jeżdżę na rowerze. Tą aktywność lubię najbardziej. Prędkość, wysiłek, natura to jest to co mnie relaksuje i odstresowuję. W okresie jesienno-zimowo-wiosennym polubiłem orbitrek, który kiedyś wydawał mi się nudny. Teraz mój najlepszy przyjaciel :-). Dodatkowo zaczynam dzień od lekkich ćwiczeń rozluźniająco-rozciągających aby rozruszać ciało po śnie.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Rezultat</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jak pisałem kamienie w woreczku żółciowym nadal mam ale pozbyłem się już około 250 kamieni z wątroby. Schudłem 12 kilogramów w ciągu roku (2017-2018). Dodatkowo zwiększyłem swoja aktywność fizyczną i polubiłem jazdę na rowerze, w 2018 roku przejechałem ponad 2100 km. Czuję się dobrze, nic mnie nie boli, mam siłę i energię do działania. Nadal mam jeszcze dużo do zrobienia aby nie jeść tego, co już wiem że nie jest dobre dla mojego organizmu. Nie robię tego jednak radykalnie ale stopniowo. To w moi przypadku proces, który się już zaczął i cały czas trwa.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/">Jak kamienie w woreczku żółciowym zmieniły moje życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/jak-kamienie-w-woreczku-zolciowym-zmienily-moje-zycie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">775</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Zbigniew Buczkowski &#8211; Pisz Pan książkę!</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Nov 2018 07:56:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Buczkowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=754</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Buczkowski &#8211; aktor. Kto nie zna tej charakterystycznej postaci i osobowości? Nie jest to jakiś mój ulubiony aktor ale bardzo zachęcił mnie do przeczytania autobiografii Zbyszka Buczkowskiego, jak sam <a href="https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/">Zbigniew Buczkowski &#8211; Pisz Pan książkę!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="755" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/buczkowski/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?fit=2004%2C2874&amp;ssl=1" data-orig-size="2004,2874" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;2.4&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;SM-G965F&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1542722823&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;4.3&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;200&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.02&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="Buczkowski" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?fit=209%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?fit=714%2C1024&amp;ssl=1" class="size-large wp-image-755 aligncenter" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=714%2C1024&#038;ssl=1" alt="Buczkowski" width="714" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=714%2C1024&amp;ssl=1 714w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=209%2C300&amp;ssl=1 209w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=768%2C1101&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?resize=349%2C500&amp;ssl=1 349w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/Buczkowski.jpg?w=2004&amp;ssl=1 2004w" sizes="auto, (max-width: 714px) 100vw, 714px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Buczkowski">Zbigniew Buczkowski</a> &#8211; aktor. Kto nie zna tej charakterystycznej postaci i osobowości? Nie jest to jakiś mój ulubiony aktor ale bardzo zachęcił mnie do przeczytania autobiografii Zbyszka Buczkowskiego, jak sam o sobie pisze, usłyszany w radio, fragment książki &#8222;Pisz Pan książkę&#8221;, czytany przez samego autora.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Później jeszcze słyszałem fragmenty dwóch innych rozdziałów i uznałem, że warto byłoby przeczytać. Podzieliłem się tym faktem z moją ukochaną a Ona kiedyś, po prostu kupiła tą książkę.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Książka</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><a href="https://mariuszsiek.pl/elon-musk-geniusz-czy-szaleniec/">Książka</a> jest zbiorem rozdziałów, które są ze sobą luźno powiązane i jedynym kluczem jest ich chronologiczne ułożenie w czasie. Czyta się ją bardzo lekko i przyjemnie.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Można dowiedzieć się o kilku szczegółach z życia zawodowego i prywatnego aktora. Wskazuje na najważniejsze wydarzenia, które miały wpływ na jego życie.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Nigdy wcześniej nie interesowałem się Zbigniewem Buczkowskim dlatego te informacje były bardzo interesujące. Oczywiście podane są w klimacie jakby były opowiadane przez autora, a ten naprawdę robi to świetnie. Jeżeli chcecie się przy czytaniu zrelaksować, to ta książka się do tego idealnie nadaje.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Dzieciństwo</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zbigniew Buczkowski urodził się i wychował w Warszawie. Nie było to jednak beztroskie dzieciństwo, ponieważ jego ojciec zginął, w katastrofie lotniczej, gdy Zbyszek był jeszcze bardzo mały. Ojciec był pilotem, który latał samolotami pasażerskimi. Miał dwóch braci, starszego i młodszego. Matka musiała wychowywać ich samotnie. Mieszkali na Okęciu ale po śmierci ojca musieli przeprowadzić się na Czerniaków, niedaleko wytwórni filmowej na Chełmskiej, co jak się później okazało miało swoje konsekwencje.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Mimo wszystko Buczkowski wspomina swoje dzieciństwo bardzo dobrze, chociaż czasami było ciężko. Od młodych lat był dzieckiem kontaktowym i nie bojącym się spotkań z ludźmi. Wcześnie zaczął też sobie dorabiać pomagając na osiedlu oraz statystując w wytwórni filmowej.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Aktor</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Pierwszą swoją rolę zagrał w filmie &#8222;<a href="https://www.youtube.com/watch?v=PgcrUDQs8Ns">Dziewczyny do wzięcia</a>&#8222;, gdzie grał kelnera użyczającego swojego mieszkania. Śpiewa tam też charakterystyczną piosenkę &#8222;Sibą sibą&#8221;, która na wiele lat stanie się jego znakiem rozpoznawczym. No właśnie zagrał w filmie ale przecież nie był aktorem. Był zupełnym amatorem, który miał naturalny sposób bycia. Był &#8222;naturszczykiem&#8221;, czyli właściwie grającym siebie aktorem. </span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Może nie grał głównych ról ale występował w bardzo wielu produkcjach, zdobywając w ten sposób bezcenne doświadczenie. Wystąpił w około 180 filmach, co jest bardzo dobrym dorobkiem. Dyplom aktora uzyskał dopiero w latach dziewięćdziesiątych, zdając egzamin państwowy. W filmach grał często role, bliskie jego naturze, czyli warszawskiego cwaniaka, kogoś kto jest wygadany, obrotny, umie wszystko załatwić, bo kiedyś trzeba było wszystko &#8222;załatwiać&#8221;. W książce podaje niezliczoną ilość historii ze środowiska aktorskiego, z sobie tylko znanym humorem.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Człowiek</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zbigniew Buczkowski jest żonaty i ma dwójkę dzieci, syna i córkę. Po ślubie przeprowadził się do Żony, do Piaseczna, które uważał za prowincję i tęsknił za swoim Czerniakowem. Był uczciwy i honory oraz lojalny swoim zasadom. Nigdy się im nie sprzeniewierzył, nawet podczas stanu wojennego, odmawiając grania proponowanych ról. Chętnie pomagał innym i nie odmawiał gdy ktoś go o coś prosił. Czasami tego żałował, bo jego pomoc nie spotykała się z wdzięcznością tylko niezrozumieniem.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Bardzo dużo podróżował, szczególnie po 1989 roku. Zwiedził bardzo wiele miejsc na świecie i zawsze się dziwił, że w tak odległych i nieraz egzotycznych lokalizacjach spotykał Polaków, którzy go rozpoznawali. Tytan pracy. Do każdej roli przygotowywał się bardzo starannie i nie pozwalał sobie aby zawalać swoje obowiązki.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Ciekawostki</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Jest ich w książce bardzo dużo, podam kilka z nich aby zachęcić do jej przeczytania.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b>Bodyguard Jacqueline Kennedy.</b> Kiedy pierwsza dama USA, już po śmierci JFK, przyjechała do Warszawy na pogrzeb męża swojej siostry. Tłum chciał ją stratować, a wtedy Zbyszek Buczkowski, jako szesnastolatek wziął ją pod rękę i wyprowadził do tramwaju.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b>Piosenkarz.</b> Buczkowski bardzo dobrze i ładnie śpiewał. Nawet w młodości rozważał czy aby nie zostać piosenkarzem. To marzenie zrealizował dużo później nagrywając płytę, na której zaśpiewał wszystkie piosenki.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b>Załatwiacz.</b> Kiedyś się załatwiało różne rzeczy w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Teraz to już tylko ciekawostki ale wtedy to było codzienne życie.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Zbyszek Buczkowski jest według mnie świetnym aktorem. A dlaczego? Bo jest sobą oraz zagrał bardzo dużo ról, przez co nauczył się wszystkiego co w fachu aktorskim jest najważniejsze. Mimo, że nie miał wykształcenia aktorskiego swoją charyzmą, naturalnością i ciężką pracą udowodnił, że można osiągnąć w życiu to czego się pragnie. Wybrał swoją drogę i konsekwentnie nią szedł, przezwyciężając wszelkie przeszkody, jakie się na niej pojawiały. Wszyscy chyba lubimy jego styl i zagrane role. które są zawsze bardzo charakterystyczne i wyraziste. Jeżeli chcesz bliżej poznać tego bardzo sympatycznego człowieka to koniecznie przeczytaj jego autobiografię &#8222;Pisz Pan książkę&#8221;.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/">Zbigniew Buczkowski &#8211; Pisz Pan książkę!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/zbigniew-buczkowski-pisz-pan-ksiazke/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">754</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Niedoceniane utrzymanie</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Nov 2018 08:13:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[ITIL]]></category>
		<category><![CDATA[ITSM]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Usługa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=744</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każdy nazywa je trochę inaczej: utrzymanie, operacje, eksploatacja, produkcja, serwis. Zapewne określeń znalazłoby się jeszcze więcej ale nie to jest najważniejsze. Czy utrzymanie jest ważne i potrzebne do działania systemów <a href="https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/">Niedoceniane utrzymanie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="745" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/earth-3289810_1280/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?fit=1280%2C682&amp;ssl=1" data-orig-size="1280,682" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="utrzymanie" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?fit=300%2C160&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?fit=1024%2C546&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-745" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=1024%2C546&#038;ssl=1" alt="utrzymanie" width="1024" height="546" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=1024%2C546&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=300%2C160&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=768%2C409&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?resize=938%2C500&amp;ssl=1 938w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/11/earth-3289810_1280.jpg?w=1280&amp;ssl=1 1280w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Każdy nazywa je trochę inaczej: utrzymanie, operacje, eksploatacja, produkcja, serwis. Zapewne określeń znalazłoby się jeszcze więcej ale nie to jest najważniejsze. Czy utrzymanie jest ważne i potrzebne do działania systemów i usług informatycznych? Najprawdopodobniej każdy z IT i biznesu powiedział by, że tak. Ktoś przecież musi dbać o to aby aplikacje, systemy i usługi dla biznesu działały nieprzerwanie a w przypadku incydentów i problemów rozwiązywane były zgodnie z SLA. Nie ma chyba obecnie firmy, która nie korzystała by z rozwiązań informatycznych, a co raz więcej z nich w swoim modelu biznesowym jest wręcz „uzależnione” od IT. Dlaczego więc utrzymanie jest na końcu, dosłownie i w przenośni, jako obszar w IT? Czy to jest tylko moje odczucie czy może faktycznie nie przykładamy właściwej wagi do utrzymania?</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Trochę teorii</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Niezależnie jakie dobre praktyki w zarządzaniami usługami IT weźmiemy pod uwagę: <a href="https://mariuszsiek.pl/poznaj-5-mitow-o-itil/">ITIL</a>, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/DevOps">DevOps</a>, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/COBIT">COBIT</a>, <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Lean_IT">LeanIT</a>, znajdziemy w nich obszar związany z „utrzymaniem”. To prawda występuje on przeważnie zawsze na końcu cyklu produkcyjnego ale taka jest jego natura. Tego się nie zmieni i z tym nie zamierzam walczyć. Czy jednak fakt, że utrzymanie jest ostatnim elementem w zarządzaniu usługami IT, oznacza że powinniśmy zająć się nim dopiero po zakończeniu cyklu wytwórczego usług, aplikacji, oprogramowania IT? Niestety w większości organizacji utrzymanie ma niski priorytet w cyklu życia usługi IT. Kto by myślał i zastanawiał się nad utrzymaniem skoro jeszcze nawet nie wiemy, jakie są wymagania funkcjonalne, jaka będzie architektura rozwiązania IT oraz w jakiej technologii usługa będzie wytwarzana. </span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">To jest jednak podstawowy błąd, jeżeli na wczesnym etapie wytwarzania rozwiązania IT, nie uwzględnimy wymagań niefunkcjonalnych, które są bardzo mocno związanych z utrzymaniem.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Wymagania niefunkcjonalne</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Oprócz wymagań funkcjonalnych, które są kluczowe dla wytworzenia rozwiązania informatycznego, bardzo ważnym elementem każdej usługi IT są wymagania niefunkcjonalne. Główne obszary wymagań niefunkcjonalnych to: <a href="https://mariuszsiek.pl/zarzadzanie-dostepem-zwieksza-bezpieczenstwo/">bezpieczeństwo</a>, <a href="https://mariuszsiek.pl/zarzadzanie-poziomem-uslug/">dostępność, niezawodność, wydajność, obsługa serwisowe,</a> odtwarzanie po awarii (backup and recovery). Jak widać są to bardzo ważne i duże w swoim zakresie obszary. Aktualnie bezpieczeństwo ma co raz większe znaczenie i wymagania z nim związane powinny być dobrze zdefiniowane, zaprojektowane i wdrożone. Takie aspekty jak polityka haseł, sposób logowania i autoryzacji, nadawanie i odbieranie uprawnień, muszą zostać uwzględnione. Dostępność i niezawodność to chyba najważniejszy z obszarów, ponieważ od niego zależy na jakim poziomie będzie świadczona usługa IT. Wymagania od biznesu należy przełożyć na architekturę rozwiązania, które zapewni oczekiwany poziom dostępności. Wymagania na wydajność zagwarantują, że usługa IT będzie wspierała funkcjonowanie biznesu a nie je spowalniała. Wiemy, że usługi IT mogą się zepsuć, dlatego tak ważne jest aby określić w jakim czasie będą usuwane wszelkie awarie i usterki. Na koniec ciągłość działania, która zawiera wymagania związane z kopiami zapasowymi (backup) i ich odtwarzaniem (recovery). Uzbierało się całkiem sporo a przecież każdy z podanych obszarów wymagań niefunkcjonalnych to dziedzina sama w sobie.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Kto to zrobi?</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Dla obsługi wymagań funkcjonalnych mamy dedykowane zespoły, które zwierają biznes, analityków, projektantów, programistów, testerów, scrum masterów itp. W przypadku wymagań niefunkcjonalnych jest już trochę gorzej. W ich przypadku już nie mamy takiego komfortu zasobów ludzkich, które za nie odpowiadają. Główną rolę pełni tu architekt systemowy, tylko czy jest w stanie zapanować nad wszystkimi wymaganiami z tych obszarów? Pewnie z działu bezpieczeństwa ktoś się znajdzie ale czy może poświęcić wystarczającą ilość czasu aby uczestniczyć w projekcie? Dobrze jak jest Service Level Manager, bo on jest w stanie dużą część wymagań niefunkcjonalnych obsłużyć. Jednak gdy go nie ma kto zadba o te wymagania? Już na etapie definiowania wymagań powinny w proces/projekt wytwórczy włączać się osoby z zespołów utrzymania (infrastruktura, aplikacje, bazy danych, service desk, managerowie ITSM). Bez ich udziału, trudno będzie oczekiwać, że po wdrożeniu na produkcje usługa będzie działać bez jakichkolwiek problemów.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Niestety pierwszym błędem jest nie wystarczająca ilość osób, które odpowiadają za te wymagania. Drugim jest włączanie tych osób na późnym etapie realizacji projektu, gdy już etap wytwarzania usługi IT jest bardzo mocno zaawansowany i nie można wpływać np. na jej architekturę.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Czy tylko brak zasobów ludzkich?</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Powstaje pytanie czy tylko brak ludzi odpowiedzialnych za wymagania niefunkcjonalne jest głównym problemem? Oczywiście nie. Bardzo często biznes nie potrafi zdefiniować swoich oczekiwań co do wymagań niefunkcjonalnych lub brak jest kogoś kto te wymagania określa. Kluczową jednak przyczyną dlaczego tak się dzieje, jest presja czasu. Biznes oczekuje rozwiązań IT na wczoraj a jednocześnie nie chce się angażować w proces wytwórczy. IT aby sprostać oczekiwaniom biznesu dwoi się i troi, jednak ograniczenia czasowe nie pozwalają na rzetelną obsługę wszystkich wymagań. Dlatego w pierwszej kolejności odbija się to na wymaganiach niefunkcjonalnych, w szczególności tych najbliższych utrzymaniu. Projekt, rozwiązanie, usługę IT trzeba dowieźć na dany termin i zespół projektowy, wytwórczy zrobi wszystko aby to osiągnąć i zakończyć ten etap. Nie patrzy przy tym, jakie problemy będą występować na produkcji, bo przecież to nie jego odpowiedzialność. Nawet jak zespół developerski wspiera utrzymanie w obsłudze incydentów i problemów to robi to na innym etapie z innej pozycji. Wdrożenie zakończyło się sukcesem. Fakt, że później jest setki lub tysiące zgłoszeń już nikt z „projektu” nie analizuje. Niech się tym martwi utrzymanie a jak nie będzie sobie radzić to wspaniałomyślnie mu pomożemy.</span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: x-large;">Co dalej?</span></span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Nie wiem czy tak jest wszędzie ale ja mam takie doświadczenia i uważam, że nie są odosobnione. Kiedy zaczniemy patrzeć na usługę informatyczną jako na całość i nie będziemy budować murów pomiędzy wy development i my utrzymanie lub na odwrót. Kiedy osoby odpowiedzialne za cały obszar IT, zobaczą że myślenie o utrzymaniu, na jak najwcześniejszym etapie projektu, daje wymierne korzyści i przynosi widoczne efekty całej organizacji IT oraz biznesowi, który przecież za to IT płaci. Widzę bardzo ważną rolę utrzymania a w szczególności menedżerów ITSM w uświadamianiu i edukowaniu innych działów IT, jak ważne jest uwzględnianie aspektów utrzymaniowych na wczesnym etapie rozwoju usługi IT.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/">Niedoceniane utrzymanie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/niedoceniane-utrzymanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">744</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Miłość i Einstein</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2018 18:58:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Einstein]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=724</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wstyd się przyznać ale nie pisałem i nie publikowałem już nic bardzo długo. Były wakacje i bardzo ładna pogoda więc faktycznie okoliczności nie sprzyjające. Ja jednak wręcz przeciwnie miałem ten <a href="https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/">Miłość i Einstein</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="727" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/einstein-2197302_1920-3/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?fit=1920%2C1332&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1332" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="miłość" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?fit=300%2C208&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?fit=1024%2C710&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-727" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=1024%2C710&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="710" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=1024%2C710&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=300%2C208&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=768%2C533&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?resize=721%2C500&amp;ssl=1 721w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/09/einstein-2197302_1920-2.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Wstyd się przyznać ale nie pisałem i nie publikowałem już nic bardzo długo. Były wakacje i bardzo ładna pogoda więc faktycznie okoliczności nie sprzyjające. Ja jednak wręcz przeciwnie miałem ten okres bardzo pracowity, czym trochę się usprawiedliwiam. Jednak pisanie wciąga, nawet takiego nerda jak ja, dlatego najwyższy czas aby coś napisać. Zaczynam od razu z grubej rury z bardzo poważnym tematem. Będzie o Miłości. Czy jej doświadczamy na co dzień? Jak wyrażać miłość do drugiego człowieka? Czy miłość jest najważniejsza w życiu? Co ma z tym wspólnego Einstein? Zapraszam do lektury.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Ślub</span></h1>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;">Niedawno byłem na ślubie w kościele. Bardzo ładna uroczystość. Para młoda pięknie wyglądająca, dużo gości. Ślub oczywiście kojarzy się z miłością i to tą czystą, żarliwą i świeżą. Jednym z czytań z pisma świętego był <a href="http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=298">&#8222;Hymn o miłości&#8221;</a> z pierwszego listy św Pawła do Koryntian. Zachęcam do przeczytania bo niesie naprawdę mocne i prawdziwe przesłanie miłości. Hymn o miłości już jednak słyszałem wiele razy i nie zrobił na mnie takiego wrażenia, chociaż powinien. Bardzo spodobał mi się innych list, który ksiądz, przeczytał w trakcie homilii. Był to list Alberta Einsteina do córki Lieserl, który przytaczam w całości, bo jest tego warty.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">List Einsteina</span></h1>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Kiedy przedstawiłem teorię względności, bardzo niewielu mnie zrozumiało, a to co teraz wyjawię, aby przekazać ludzkości, również spotka się w świecie z brakiem zrozumienia i uprzedzeniem.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Proszę cię, abyś strzegła tych listów tak długo jak to konieczne, przez lata, dekady, aż społeczeństwo będzie na tyle rozwinięte, aby przyjąć to co wyjaśniam poniżej.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Istnieje niezwykle potężna siła, dla której, jak dotąd, nauka nie znalazła oficjalnego wytłumaczenia. Owa siła zawiera w sobie i wpływa na wszystkie inne, stoi ponad wszelkimi zjawiskami działającymi we wszechświecie i do tej pory nie została jeszcze przez nas rozpoznana.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Tą uniwersalną siłą jest MIŁOŚĆ.</em></i></span></span></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Naukowcy, szukając jednolitej teorii wszechświata, zapomnieli o najpotężniejszej, niewidzialnej sile.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Miłość jest Światłem, które oświetla tych, którzy ją dają i przyjmują.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Miłość jest grawitacją, ponieważ sprawia, że ludzie czują się przyciągani do innych.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Miłość jest mocą, ponieważ pomnaża to, co w nas najlepsze i nie pozwala ludzkości zginąć w jej ślepym egoizmie. Miłość rozwija i ujawnia.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Dla Miłości żyjemy i umieramy.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Miłość jest Bogiem, a Bóg jest Miłością.</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><br />
</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Ta siła wyjaśnia wszystko i nadaje życiu znaczenie. To czynnik, który zbyt długo ignorowaliśmy, być może dlatego, że boimy się miłości, ponieważ jest jedyną energią we wszechświecie, która nie podlega woli człowieka.</em></i></span></span></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em>Aby uczynić miłość widzialną, dokonałem prostego podstawienia w moim najsłynniejszym równaniu.<br />
</em></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><strong>Jeżeli zamiast E=mc2, przyjmiemy, że energia potrzebna do uzdrowienia świata może być otrzymana poprzez miłość pomnożoną przez podniesioną do kwadratu prędkość światła, dojdziemy do wniosku, że miłość jest najbardziej potężną siłą jak istnieje, ponieważ nie ma żadnych ograniczeń.</strong></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><i><em><br />
Po tym jak ludzkość poniosła klęskę, chcąc wykorzystać i kontrolować inne siły wszechświata, co obróciło się przeciwko nam, konieczne jest, abyśmy karmili siebie innym rodzajem energii…<br />
Jeśli chcemy, aby nasz gatunek przetrwał, jeśli mamy znaleźć sens w życiu, jeśli chcemy ocalić świat i każdą czującą istotę, która go zamieszkuje, miłość jest jedyną odpowiedzią.<br />
Może nie jesteśmy jeszcze gotowi, aby stworzyć bombę miłości, wystarczająco potężną, aby całkowicie zniszczyć nienawiść, egoizm i chciwość, które dewastują naszą planetę.<br />
Jednak, każdy człowiek nosi w sobie mały, lecz potężny generator miłości, którego energia czeka na uwolnienie.<br />
Gdy nauczymy się dawać i przyjmować tę uniwersalną energię, moja kochana Lieserl, potwierdzimy, że miłość pokonuje wszystko, jest w stanie wszystko przeniknąć, ponieważ miłość jest kwintesencją życia.<br />
Głęboko żałuję, że nie byłem w stanie wyrazić tego, co jest w moim sercu, które cicho bije dla ciebie przez całe moje życie. Być może za późno na przeprosiny, ale ponieważ czas jest rzeczą względną, muszę ci powiedzieć, że kocham cię i dzięki Tobie dotarłem do ostatecznej odpowiedzi!<br />
Twój ojciec Albert Einstein.</em></i></span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Wyznanie miłości</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Czyż nie piękne wyznanie miłości ojca do córki? No właśnie, wyznanie piękne ale dlaczego w liście? Czy nie mógł Einstein zrobić tego osobiści. Rozumiem go, pewnie mógł ale wbrew pozorom nie jest łatwo wyznać miłość prosto w oczy. Poza tym miłość można wyznawać na różne sposoby a najlepszy z nich jest poprzez czyny. Słowa można powiedzieć lub napisać, w ten sposób wyrażając swoje uczucia ale prawdziwym wyznaniem miłości jest jej okazywanie na każdym kroku, poprzez obecność, poświęcenie swojego czasu, rozmowę, pomoc w codziennych czynnościach, zrezygnowanie z czegoś na czym nam zależy dla drugiej osoby. Miał rację Einstein, że Miłość to potężną siłą, która jest w stanie wszystko zmienić. Może nie od razu, może nie za kilka dni, tygodniu lub miesięcy ale prawdziwa, żarliwa i autentyczna Miłość, zwycięży wszelkie trudności i pokona przeciwność, które wydają się ponad nasze siły. Musi być tylko wytrwała.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Podsumowanie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Nie jestem poetą więc o miłości nie będę już więcej pisał, bo żadne słowa, szczególnie że jestem <a href="https://mariuszsiek.pl/jestem-introwertykiem/">introwertykiem</a>, nie potrafią wyrazić mojej miłości do najbliższych mi osób: Żony, Rodziców, Rodzeństwa, najbliższej rodziny. Okazujcie miłość osobom, które kochajcie na wszelkie możliwe sposoby, pamiętajcie o nich nawet jak już nie żyją, módlcie się za nie jak najczęściej a Wasze życie będzie dobre, łagodne i spełnione. Miłość jest wieczna i przetrwa wszystko!</span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/">Miłość i Einstein</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/milosc-i-einstein/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">724</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Mistrzostwa świata w piłce nożnej</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jun 2018 05:06:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[MS2018]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=700</guid>

					<description><![CDATA[<p>Miałem nie pisać o mistrzostwach świata w piłce kopanej w Rosji ale wczorajszy mecz Polaków, przyniósł tak dużo emocji i frustracji, że ponieważ najłatwiej przelać to na tekst, zdecydowałem, że <a href="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/">Mistrzostwa świata w piłce nożnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="701" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/the-ball-488700_1920/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?fit=1920%2C1280&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1280" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="mistrzostwa świata" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?fit=300%2C200&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?fit=1024%2C683&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-701" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920-1024x683.jpg?resize=1024%2C683" alt="mistrzostwa świata" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?resize=750%2C500&amp;ssl=1 750w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/the-ball-488700_1920.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Miałem nie pisać o mistrzostwach świata w piłce kopanej w Rosji ale wczorajszy mecz Polaków, przyniósł tak dużo emocji i frustracji, że ponieważ najłatwiej przelać to na tekst, zdecydowałem, że wyrażę swoją opinię i zdanie. Nie będę narzekał ani mądrzył się bo nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ale jako kibic i obywatel Polski, muszę napisać co mi leży na wątrobie.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Zawsze lubiłem oglądać mecze piłki kopanej na odpowiednim poziomie, bo miło jest popatrzeć, jak profesjonaliści grają, dobrze wykonując swój zawód. Mistrzostwa świata są do tego bardzo dobrą okazją, bo w krótkim czasie, można zobaczyć wiele drużyn, których na co dzień nie mamy możliwości oglądać.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Mistrzostwa świata w Rosji</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Do wczorajszego dnia obejrzałem kilka meczy rozgrywanych na <a href="https://www.world-cup.com.pl/">mistrzostwach świata</a>. Były na różnym poziomie ale jeżeli nawet za dużo bramek nie padało, to nie można było zarzucić im, że są nudne. Chyba każda lub prawie każda, reprezentacja wie po co na nie przyjechała. Jest to święto piłki kopanej, które odbywa się raz na cztery lata i mimo, że rozgrywki reprezentacji narodowych, nie są już tak prestiżowe jak kiedyś, to nadal wzbudza duże zainteresowanie i zaangażowanie.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Wygląda, że mistrzostwa zostały dobrze zorganizowane i Rosjanie mają powody do zadowolenia, bo ich reprezentacja na razie gra bardzo dobrze. Przynajmniej tak można stwierdzić, patrząc na wyniki 5:0 z Arabią Saudyjską i 3:1 z Egiptem. Już są raczej w 1/8 finału i to jest dla nich osiągnięcie.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Polska reprezentacja</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="704" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/flag-1488032_1920/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?fit=1920%2C1239&amp;ssl=1" data-orig-size="1920,1239" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="polska flaga" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?fit=300%2C194&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?fit=1024%2C661&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-704" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920-1024x661.jpg?resize=1024%2C661" alt="polska flaga" width="1024" height="661" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?resize=1024%2C661&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?resize=300%2C194&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?resize=768%2C496&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?resize=775%2C500&amp;ssl=1 775w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/flag-1488032_1920.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Zakwalifikowaliśmy się do MŚ z pierwszego miejsca, głównie dzięki rewelacyjnej grze i golom Roberta Lewandowskiego. Pierwszy raz w historii, byliśmy losowani do grup MŚ z pierwszego koszyka, dzięki wysokiej pozycji w rankingu FIFA. Wylosowaliśmy rywali w naszym zasięgu: Senegal, Kolumbia, Japonia. Z wielką nadzieją i apetytami jechaliśmy na te mistrzostwa, mając w pamięci nasz udział w mistrzostwach europu w 2016 roku, gdzie odpadliśmy, po rzutach karnych, w 1/4 finału po wyrównanym meczu z Portugalią, przyszłym mistrzem europy. Wszystko wskazywało, że mamy duże szanse, aby powtórzyć ten wynik na MŚ. Mieliśmy również swoje trudności w okresie przygotowawczym, gdy okazało się, że zabraknie podstawowego środkowego obrońcy Kamila Glika. Robiliśmy jednak swoje i rozgrywaliśmy mecze towarzyskie.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Mecz z Senegalem</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Po obejrzeniu dotychczasowych meczów na MŚ, stwierdzam obiektywnie, że mecz Polska-Senegal był jednym z najgorszych jakie widziałem. Pierwsza połowa bez historii. Nasi bali się zagrać otwarcie z zaangażowaniem a Senegal przyglądał się temu i czekał na okazje do kontrataku. Nie potrafiliśmy zagrozić bramce przeciwnika i nie oddaliśmy żadnego celnego strzału na bramkę. Czailiśmy się, czekając że może rywal popełni jakiś błąd ale nie popełnił. Za to my podarowaliśmy im prezent w postaci gola samobójczego Tiago Cionka. Według mnie był to najsłabszy punkt naszej reprezentacji, niestety w linii obrony, która w dzisiejszym futbolu, oprócz bramkarza jest najważniejsza. Ewidentnie widać brak Kamila Glika, który według mnie nie popełniłby, takiego błędu. Oczywiści komentarzy mówią, że mieliśmy pecha ale ja w to nie wierzę. Po prostu mieliśmy słabsze argumenty i umiejętności piłkarskie niż Senegal. Strata drugiej bramki to już tak poważny błąd, że można go pokazywać w szkółkach piłkarskich jak nie należy zachowywać się na boisku. Po pierwsze Krychowiak kopnął za lekko piłkę w stronę, no właśnie nie wiadomo kogo: bramkarza, obrońcy. Po drugie Bednarek zamiast co sił w płucach biec aby wykopać tą piłkę poza boisko, to oglądał się na sędziego. Jeżeli nawet była jakaś kontrowersja, związana z wbiegnięciem zawodnika rywala na boisko, to najpierw ekspediuję piłkę na aut a potem dopiero ją wyjaśniam. Do obrońcy nie mam pretensji bo to jego 4 mecz w reprezentacji, więc zabrakło mu doświadczenia i obycia.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Emocje</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Przed meczem obiecywałem sobie, że nie będę przeżywał meczu Polaków, że na chłodno go obejrzę. Niestety się nie udało. Tuż przed meczem byłem na rowerze i jak wróciłem to drużyny wychodziły na boisko. Jadąc rowerem widziałem, jak ludzie powywieszali flagi w domach lub na samochodach. Zainspirowany tym, zaraz po przyjeździe, gdy grano nasz hymn, dumnie powiesiłem biało-czerwoną flagę. Pewnie jak każdy, kto zaczynał oglądać mecz miałem nadzieję na dobry występ naszej drużyny i korzystny wynik. Cieszyłem się, że gramy na MŚ i możemy osiągnąć dobry rezultat. Niestety z każdą minutą nadzieja gasła a rosła frustracja, z bezradności i poziomu jaki reprezentowali nasi piłkarze. Dlaczego po raz kolejny, nadmuchiwany jest przez media, ten balon optymizmu i nadziei a rzeczywistość przebija go w tak bolesny sposób? Czy musimy budować atmosferę czegoś nadzwyczajnego a później czuć gorycz porażki i mieć kaca moralnego, że nie umiemy wykorzystać naszej szansy?</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Przemyślenia i wnioski</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Po zakończonym meczu zacząłem się zastanawiać dlaczego tak się stało. Nie jestem ekspertem ale zwykłym kibicem, który swój rozum ma :-). Piłkarzy mamy może nie bardzo dobrych ale dobrych, kilku gra w zagranicznych ligach. Robert Lewandowski to nasz lider i zawodnik światowej klasy. Reprezentacja ma pieniądze i czas aby się do takiej imprezy przygotować. Nie można narzekać na długi i ciężki sezon bo w takiej sytuacji jest większość piłkarzy i reprezentacji. Trener ma dobry kontakt z drużyną i chociaż nie jest z zagranicy, potrafił dobrze przygotować zespół. No właśnie zasadnicze pytanie czy byliśmy dobrze przygotowani? Po stylu i sposobie grania z Senegalem, niestety ale można uznać, że nie.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Czego zabrakło? Skoro ten pierwszy mecz na MŚ jest taki ważny to dlaczego nie zaczęliśmy go z animuszem, wykorzystując nasze skrzydła i zagrywając do napastników? Tak naprawdę nie można wskazać zawodnika, który się pozytywnie wyróżnił. Lewandowski niestety ale nie poprowadził reprezentacji. Grosicki nie biegał tak szybko jak w poprzednich meczach. Nawet Krychowiaka nie można wskazać jako najlepszego w naszej drużynie, bo chociaż strzelił gola to podając za słabo piłkę do tyłu, miał znaczący wkład w utratę drugiego gola. Czy brak nam umiejętności, czy jesteśmy słabi psychicznie i nie radzimy sobie jako ludzie, w tak stresującej sytuacji jaką jest mecz na MŚ?</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Podsumowanie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #383838;">Co trzeba zrobić aby było lepiej? Nie wiem. Wierzę jednak, że są ludzie, którzy się na tym znają, płaci im się za to odpowiednio i zrobią coś, aby mecze z Kolumbią i Japonią wyglądały dużo lepiej. Jako kibic chciałbym zobaczyć drużynę, która gryzie trawę na boisku, walczy o każdą piłkę, nie pozwala rozwinąć skrzydeł rywalowi i strzela bramki. Może mecz przegrać ale po walce i zostawieniu serca na boisku. Wyciągajmy też wnioski z popełnionych błędów i uczmy się aby ich nie powtarzać. Jestem Polakiem i zawsze będę kibicował naszej reprezentacji w piłkę kopaną. Mam nadzieję, że odwdzięczą się mi dobrą grą i to jeszcze na tej imprezie, a jeżeli nie to jeszcze kiedyś za mojego życia.</span></span></span></p>
<p><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b><strong>Pytanie: </strong></b></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong>Jak oceniasz </strong></b></u></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong>grę </strong></b></u></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong>reprezentacj</strong></b></u></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong>i</strong></b></u></span></span></span><span style="color: #383838;"><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><u><b><strong> Polski na mistrzostwach świata w Rosji?</strong></b></u></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/">Mistrzostwa świata w piłce nożnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">700</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dlaczego się nie UŚMIECHasz :-) ?</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jun 2018 05:07:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Uśmiech]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=685</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu, z rana, mówię sam do siebie: jestem najlepszy, mogę to zrobić, Bóg jest zawsze ze mną, jestem zwycięzca i dzisiaj jest mój dzień. Pięć prostych zdań, które <a href="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/">Dlaczego się nie UŚMIECHasz :-) ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="686" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/usmiech1/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?fit=3264%2C1836&amp;ssl=1" data-orig-size="3264,1836" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;2.4&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;HTC Desire 820&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1528915195&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;3.1&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;640&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.02&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;1&quot;}" data-image-title="uśmiech" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?fit=300%2C169&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?fit=1024%2C576&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-686" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1-1024x576.jpg?resize=1024%2C576" alt="uśmiech" width="1024" height="576" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?resize=300%2C169&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?resize=889%2C500&amp;ssl=1 889w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/u%C5%9Bmiech1.jpg?w=3075&amp;ssl=1 3075w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Od jakiegoś czasu, z rana, mówię sam do siebie: jestem najlepszy, mogę to zrobić, Bóg jest zawsze ze mną, jestem zwycięzca i dzisiaj jest mój dzień. Pięć prostych zdań, które mają pomóc w dobrym rozpoczęciu dnia. Czy te &#8222;zaklęcia&#8221; działają? Według mnie tak, na pewno od razu poprawiają humor i wywołują uśmiech na twarzy. Dzień od razu wydaje się lepszy, jeżeli nawet pogoda za oknem nie jest wymarzona. Sam fakt, że uśmiecham się, mimo że nikogo nie ma blisko mnie, zmienia moje nastawienie na lepsze.</span></span></span></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="688" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/5-things/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?fit=705%2C960&amp;ssl=1" data-orig-size="705,960" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="5 things" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?fit=220%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?fit=705%2C960&amp;ssl=1" class="wp-image-688 alignright" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?resize=358%2C488" alt="5 things" width="358" height="488" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?w=705&amp;ssl=1 705w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?resize=220%2C300&amp;ssl=1 220w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/5-things.jpg?resize=367%2C500&amp;ssl=1 367w" sizes="auto, (max-width: 358px) 100vw, 358px" /></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Skoro uśmiech do samego siebie potrafi zdziałać takie cuda, to dlaczego tak rzadko się uśmiechamy? Co nas powstrzymuje przed tym prostym i przecież przyjemnym odruchem?</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Bądź poważny</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Zauważam, że większość ludzi jest raczej poważnych, żeby nie powiedzieć smutnych. Mają ponure miny i nic nie jest ich w stanie rozweselić. Zachowanie poważnej atmosfery, uważane jest za profesjonalne podejście i szacunek w stosunku do innych ludzi. Jest to błędne nastawienie, które narzucają nam normy społeczne. Dlaczego mamy się tak zachowywać i postępować według nich? Czy nie lepiej jest od rana uśmiechać się do napotkanych ludzi? Nie dość, że wpływa to pozytywnie na nasze samopoczucie, to jeszcze może poprawić komuś jego humor. Spróbuj uśmiechać się do ludzi, czy to obcych czy znajomych a zobaczysz, że prawie zawsze odpowiedzą tym samym. Uśmiech to pozytywne nastawienie, dobra energia i podejście do otaczającego świata. Czy jeżeli widzisz kogoś uśmiechniętego, nie jest Ci od razu lepiej? Czy jak masz wybór podejść i zapytać np. o drogę do nieznajomej osoby, to wybierzesz naburmuszoną i negatywną czy może uśmiechnięta i promieniującą pozytywną energią? Uśmiech jest zaraźliwy i jest to chyba jedyny taki &#8222;wirus&#8221;, który jest niegroźny a wręcz pożądany.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Uśmiechnięty człowiek równa się głupek</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Jedną z przyczyn, tego że tak rzadko się uśmiechamy, jest postrzeganie człowieka uśmiechniętego jako głupka. Dlaczego w Polsce ktoś, kto często się uśmiecha jest odbierany, jako ktoś, kto ma nie równo pod sufitem? Co jest nie tak z nami, że patrzymy podejrzliwe na ludzi, którzy mają dobry humor i wiele powodów do uśmiechu? Dlaczego będąc w smutnym nastroju, nie robimy wszystkiego aby go sobie poprawić, tylko raczej zarażamy ludzi wokół naszym pesymizmem i narzekaniem? Nie zdajemy sobie sprawy, jakie działanie, ma nawet uśmiech wymuszony i trochę &#8222;sztuczny&#8221;. Wystarczy wygiąć usta w charakterystyczna podkówkę a od razu wysyłamy sygnał do mózgu, że jest nam przyjemnie i dobrze. Spróbuj to zrobić!</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Nie zazdrość nikomu</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Zazdrość to jedno z najgorszych uczuć, którymi dysponuje człowiek. Nie jest łatwo nie zazdrościć komuś bo ma ładniejszą żonę, męża, cudowną rodzinę, prawdziwych przyjaciół, duże grono znajomych, lepszy samochód, większy dom, lepsze stanowisko, dobrze funkcjonującą firmę. Ta lista nie ma końca. Zazdrość jest negatywnym i niszczącym uczuciem, chyba że wywoła w nas pozytywny impuls do osiągnięcia, tego wszystkiego czego nie mamy a czego komuś zazdrościmy. Zamiast jednak zazdrości, cieszmy się szczęściem innych ludzi, szukajmy sposobów aby zmienić nasze życie, jeżeli uważamy, że czegoś w nim brakuje i jest szare oraz monotonne. Dobry na początek jest uśmiech. Zacznij się uśmiechać, mimo że może nie masz ku temu powodów. Zobaczysz, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, powoli i małymi krokami Twoje życie zacznie się zmieniać. Szukaj sposobów i możliwości na rozwiązywanie Twoich problemów i spraw, które nie idą po Twojej myśli. Pozytywne nastawienie, w którym uśmiech pomaga, potrafi zmieniać wydawałoby się niemożliwe sytuacje.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Rozmawiaj</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Kolejnym krokiem do poprawienia sobie humoru i uzyskania trochę pozytywnej energii jest, krótka rozmowa z przygodną osobą. Pisze to <a href="https://mariuszsiek.pl/jestem-introwertykiem/">introwertyk</a>, który sam ma problemy z nawiązaniem pierwszego kontaktu :-). To nie musi być dobry znajmy czy kolega/koleżanka. To może być sąsiad spotkany rano na spacerze z psem, osoba czekająca z nami na przystanku, pani lub pan na bazarku, ochroniarz w biurze, pasażer w autobusie, tramwaju, metrze. Nie chodzi o zaawansowaną konwersację tylko o wymianę uśmiechów i kilka słów na luźny temat. Kontakt z drugim człowiekiem daje pozytywną energię i pomaga zobaczyć, że nie jesteśmy sami ze sobą. Zawsze jest ktoś obok, kto może również potrzebuje obecności drugiej osoby.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Podsumowanie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Nie ważne czy Twój uśmiech Ci się podoba czy nie. Czy masz zmarszczki, pryszcze, nieładną karnację skóry, wory pod oczami, odstające uszy, szpiczastą brodę, drugi podbródek, krzywe zęby. Może nie masz ich wcale lub nosisz sztuczną szczękę. Czy wyglądasz jak księżyc w pełni a może jak śmierć na chorągwi. </span></span></span></p>
<blockquote><p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;"><strong>UŚMIECHAJ SIĘ</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> jak najczęściej.</span></span></span></p></blockquote>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Uśmiech rozwiązuje wiele spraw i daje nadzieję, że mimo chwilowych trudności, jest szansa na lepszą przyszłość i trwałą zmianę.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b><span style="color: #000000;">Pytanie: <u>Ile razy uśmiechałeś się w ciągu tego dnia? Policz!</u></span></b></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/">Dlaczego się nie UŚMIECHasz :-) ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/dlaczego-sie-nie-usmiechasz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">685</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Radiota &#8211; Marek Niedźwiecki</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jun 2018 05:07:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Niedźwiecki]]></category>
		<category><![CDATA[Radiota]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=673</guid>

					<description><![CDATA[<p>Radiota, tak chciałbym powiedzieć o sobie ale niestety nie mogę. W 7-8 klasie podstawówki, szkole średniej i na studiach słuchałem dużo radia i marzyłem o pracy w radiu. Właściwie to <a href="https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/">Radiota &#8211; Marek Niedźwiecki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="676" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/marek-niedzwiecki-2/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?fit=3062%2C2288&amp;ssl=1" data-orig-size="3062,2288" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;2.2&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;HTC Desire 820&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1528402321&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;3.81&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;320&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.04&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;1&quot;}" data-image-title="Marek Niedźwiecki" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?fit=300%2C224&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?fit=1024%2C765&amp;ssl=1" class="aligncenter size-large wp-image-676" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1-1024x765.jpg?resize=1024%2C765" alt="Marek Niedźwiecki" width="1024" height="765" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=1024%2C765&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=300%2C224&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=768%2C574&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=175%2C131&amp;ssl=1 175w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?resize=669%2C500&amp;ssl=1 669w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/06/Marek-Nied%C5%BAwiecki-1.jpg?w=2050&amp;ssl=1 2050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Radiota, tak chciałbym powiedzieć o sobie ale niestety nie mogę. W 7-8 klasie podstawówki, szkole średniej i na studiach słuchałem dużo radia i marzyłem o pracy w radiu. Właściwie to chciałem pracować we własnej rozgłośni radiowej, takiej nadającej w eterze, bo internetu w drugiej połowie lat osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych, ubiegłego wieku nie było. Wierzę głęboko, że kiedyś to marzenie zrealizuję.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Radiota o sobie mówi Marek Niedźwiecki, popularny Niedźwiedź na łamach swojej książki o takim tytule. Właśnie tą książkę chciałbym Wam polecić.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Moja historia</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Moja przygoda ze słuchaniem radia, tak na serio zaczęła się, gdy kupiliśmy w 1987 roku tzw zestaw stereo, czyli amplituner <a href="https://unitraklub.pl/node/259">Tosca 303</a> i magnetofon <a href="https://unitraklub.pl/node/993">Unitra ZRK Stereo Cassette Deck M7008</a> oraz kolumny Tonsil 80W. Na tamte czasy to był wypaśony sprzęt, który o dziwo kupiliśmy jednego dnia w jednym sklepie bez stania w kolejkach. Ponieważ nagrań na kasetach nie było, a zresztą kogo było stać aby je kupować, namiętnie słuchałem radia i oczywiście nagrywałem piosenki z różnych audycji.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Na początku słuchałem głównie Trójki i oczywiście listy przebojów programu trzeciego, którą prowadził Marek Niedźwiecki. W ten sposób stał się on moim pierwszym idolem radiowym. A ponieważ takich związków się nie zapomina, to niedawno miałem okazję się z nim spotkać z okazji podpisywania przez niego jego książek na Warszawskich Targach Książki. Na targi poszedłem z książką &#8222;Nie wierzę w życie pozaradiowe&#8221; ale na miejscu kupiłem drugą &#8222;Radiota &#8211; czyli skąd się biorą Niedźwiedzie&#8221;. Obie książki podpisał mi Pan Marek i bardzo się z tego powodu cieszę. Jak już kupiłem tą drugą książkę, to stwierdziłem, że muszę ją przeczytać.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Książka</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Nadarzała się dobra okazja bo wybierałem się na urlop, więc zabrałem ją ze sobą aby przeczytać dla relaksu.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Faktycznie książkę się bardzo przyjemnie czytało, zważywszy, że ma sporo zdjęć i napisana jest dużą czcionką. Nie jest to bynajmniej zarzut. Książka jest biografią Pana Marka, który prawie chronologicznie opisuje historię swojego życia. Skupia się na najważniejszych wydarzeniach, ze swojego życia, które koncentrowały się na spełnieniu jednego marzenia, pracy w radiowej Trójce. Konsekwentnie to marzenie realizował i poświęcił bardzo dużo aby je spełnić. Między innymi zrezygnował ze swojego życia osobistego, dlatego jest sam ale nie samotny.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Książka odpowiedziała mi na kilka pytań i wątpliwości, które miałem w związku z osobą Pana Marka. Nie zdradzam ich bo chcę Was zachęcić do jej przeczytania. Jeżeli jesteście fanami Trójki, a w szczególności Listy Programu Trzeciego, to jest to pozycja obowiązkowa. Oprócz pasji do radia Marek Niedźwiecki zdradza swoją miłość do Australii i australijskiego wina. Jeżeli kogoś bardziej interesuje ten temat to powinien kupić inną książkę Pana Marka &#8222;Australijczyk&#8221;. &#8222;Radiota&#8221; to pozycja lekka, łatwa i przyjemna, napisana bardzo przystępnie i dostarczająca dużo wartościowych informacji.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Błędne wyobrażenie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Muszę o tym napisać, bo to bardzo ciekawa i pouczająca dla mnie historia. Na targach książki oprócz spotkania z Panem Markiem, miałem najpierw spotkanie z <a href="https://www.wydawnictwoliterackie.pl/autorzy/781/Anna-Kaminska">Anna Kamińską</a>, która podpisywała mi książkę o <a href="https://mariuszsiek.pl/prawdziwa-historia-o-wandzie-rutkiewicz/">Wandzie Rutkiewicz</a>. Przez kilka minut miałem okazję porozmawiać z autorką o moich wrażeniach związanych z jej książką. Była to miła i serdeczna rozmowa. Z podobnym nastawieniem poszedłem na spotkanie z Markiem Niedźwieckim. Mocno jednak się rozczarowałem, bo Pan Marek tylko zapytał się o moje imię i na tym zakończyła się rozmowa. Był bardzo wycofany i nie wchodził w żadną interakcję. Pomyślałem, że może miał słabszy dzień albo nie był w nastroju do pogaduszek. Wszystko jednak wyjaśniła mi książka, gdy ją zacząłem czytać, bo Pan Marek Niedźwiecki pisze w niej, że zawsze był introwertykiem i raczej zamkniętym w sobie a nie wylewnym kolesiem, który jest duszą towarzystwa i rozmawia na prawo i lewo. Jest to jego świadoma postawa, którą szanuję i rozumiem, bo mam podobnie. Nawet dzięki temu zyskał moja sympatię. Nie należy więc oceniać ludzi tylko po pierwszym wrażeniu oraz naszym wyobrażeniu w tym przypadku z radia, tylko spróbować ich lepiej poznać i zrozumieć.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: Segoe Print;">Podsumowanie</span></h1>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">A wszystkim tym mogę się z Wami podzielić, dzięki mojej Żonie, która mnie na Warszawskie Targi Książki zabrała i zaplanowała mi spotkania z autorami, w tym z Markiem Niedźwieckim. Książkę &#8222;Radiota&#8221; mogę polecić z czystym sumieniem, szczególnie dzięki mojemu wątkowi osobistemu, którego doświadczyłem. Jeżeli lubicie biografie, chcecie poznać szczegóły z życia Marka Niedźwieckiego, jeżeli jest dla Was idolem radiowym, jeżeli lubicie jego głos, jeżeli trafia w gusta muzyka, którą gra w radiu, to nie możecie pominąć tej pozycji książkowej. Ja ze swojego wyboru jestem zadowolony i nie żałuję wydanych pieniędzy oraz czasu spędzonego na targach.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: Segoe Print;"><span style="font-size: large;"><b><span style="color: #000000;">Pytanie: <u>Czy macie tak jak Pan Marek i jesteście Radiotą?</u></span></b></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/">Radiota &#8211; Marek Niedźwiecki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/radiota-marek-niedzwiecki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">673</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nowoczesne zasady odżywiania</title>
		<link>https://mariuszsiek.pl/nowoczesne-zasady-odzywiania/</link>
					<comments>https://mariuszsiek.pl/nowoczesne-zasady-odzywiania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Siek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 May 2018 04:04:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://mariuszsiek.pl/?p=576</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj kontynuacja tematu zdrowia, które jak wiadomo jest najważniejsze :-). Właśnie przeczytałem książkę &#8222;Nowoczesne zasady odżywiania&#8221; dwóch autorów ojca T.Colina i syna Thomasa Campbellów. Już sam tytuł jest trochę mylący <a href="https://mariuszsiek.pl/nowoczesne-zasady-odzywiania/" class="more-link">[&#8230;]</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/nowoczesne-zasady-odzywiania/">Nowoczesne zasady odżywiania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="579" data-permalink="https://mariuszsiek.pl/nowoczesne-zasady-odzywiania/ms099/" data-orig-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/05/ms099.jpg?fit=1291%2C1866&amp;ssl=1" data-orig-size="1291,1866" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="nowoczesne zasady odżywiania" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/05/ms099.jpg?fit=208%2C300&amp;ssl=1" data-large-file="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/05/ms099.jpg?fit=708%2C1024&amp;ssl=1" class="aligncenter wp-image-579 size-large" src="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/05/ms099-708x1024.jpg?resize=708%2C1024" alt="nowoczesne zasady odżywiania" width="708" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/05/ms099.jpg?resize=708%2C1024&amp;ssl=1 708w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/05/ms099.jpg?resize=208%2C300&amp;ssl=1 208w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/05/ms099.jpg?resize=768%2C1110&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/05/ms099.jpg?resize=346%2C500&amp;ssl=1 346w, https://i0.wp.com/mariuszsiek.pl/wp-content/uploads/2018/05/ms099.jpg?w=1291&amp;ssl=1 1291w" sizes="auto, (max-width: 708px) 100vw, 708px" />Dzisiaj kontynuacja tematu <a href="https://mariuszsiek.pl/czy-czesz-byc-zdrowy/">zdrowia</a>, które jak wiadomo jest najważniejsze :-). Właśnie przeczytałem książkę &#8222;Nowoczesne zasady odżywiania&#8221; dwóch autorów ojca <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/T._Colin_Campbell">T.Colina</a> i syna Thomasa Campbellów. Już sam tytuł jest trochę mylący i może wprowadzić w błąd, co również mnie się przydarzyło. Spodziewałem się po książce głównie wskazówek jak się dobrze odżywiać, co nie jest głównym jej tematem. Może trochę pomoże podtytuł, który brzmi &#8222;Przełomowe badania wpływu żywienia na zdrowie&#8221; i w lepszym stopniu oddaje to, na czym książka się koncentruje. Tak czy siak, książka dostarcza bardzo wartościowej wiedzy i pokazuje jakie są przyczyny najczęściej występujących chorób cywilizacyjnych oraz co można zrobić aby im zapobiegać lub się z nich wyleczyć.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: 'Segoe Print';">Autorzy</span></h1>
<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Głównym autorem jest T. Colin Campbell, który jest naukowcem prowadzącym badania nad żywieniem. Całe swoje życie zawodowe czyli ponad 40 lat, poświęcił poszukiwaniu prawdy i dowodów jaki wpływ na nasze zdrowie ma sposób odżywiania. Jego największym osiągnięciem było przeprowadzenie tzw. badania chińskiego, które uznawane jest za najpełniejsze i najbardziej wnikliwe badanie wpływu odzywania na zdrowie, jakie kiedykolwiek przeprowadzono. Obecnie jest emerytowanym profesorem na Uniwersytecie Cornell w USA.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Jego syn Thomas Campbell jest lekarzem rodzinnym, który popularyzuje i kontynuuje zdrowe odżywianie zapoczątkowane przez jego ojca.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: 'Segoe Print';">Książka</span></h1>
<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Przeczytane przeze mnie &#8222;Nowoczesne zasady odżywiania&#8221; to drugie wydanie tej książki z 2015 roku. Pierwsze wydanie ukazało się w 2005 roku. Tak jak mówiłem, książka koncentruje się na opisie &#8222;Badania chińskiego&#8221;, za które było odpowiedzialny Campbell oraz analizie i wyciąganiu wniosków z badań innych naukowców, które potwierdzają, że odżywianie ma bardzo duży wpływ na zdrowie. Mimo, że podanych jest dużo bardzo specjalistycznych informacji, to książka napisana jest prostym i zrozumiałym językiem. Czyta się ją prawie jak powieść, chociaż już pod koniec części opisującej badania zacząłem się nudzić. Przetrwałem jednak i doszedłem do ośmiu zasad odżywiania i zdrowia.</span></span></span></p>
<h1 class="western"><span style="font-family: 'Segoe Print';">8 zasad odżywiania i zdrowia</span></h1>
<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Podaję wszystkie zasady, bo uważam je za ważne i mam nadzieję, że zachęcą do sięgnięcia po tą pozycję.</span></span></span></p>
<ol>
<li><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;">Odżywianie reprezentuje połączone siły niezliczonych substancji odżywczych. Całość to więcej niż suma części</span></span></span></li>
<li><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;">Suplementy diety nie są receptą na zdrowie</span></span></span></li>
<li><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;">W pokarmach odzwierzęcych nie istnieją praktycznie żadne składniki odżywcze, które nie występowałyby w lepszej formie w roślinach</span></span></span></li>
<li><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;">Same geny nie determinują chorób. Działają wyłącznie na zasadzie aktywacji i ekspresji; to odżywianie odgrywa kluczową rolę w określaniu, które geny &#8211; dobre czy złe &#8211; podlegają ekspresji</span></span></span></li>
<li><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;">Odżywianie może w znacznym stopniu kontrolować negatywne skutki szkodliwych substancji chemicznych</span></span></span></li>
<li><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;">Ten sam sposób odżywiania, który pozwala zapobiec chorobie w jej wczesnym stadium (przed zdiagnozowaniem), może wstrzymać lub cofnąć chorobę w późniejszym stadium (po zdiagnozowaniu)</span></span></span></li>
<li><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;">Sposób odżywiania, który jest prawdziwie korzystny w przypadku jednej choroby przewlekłej, będzie korzystny w przypadku każdej innej choroby</span></span></span></li>
<li><span style="color: #000000;"><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;">Dobre odżywianie przekłada się na zdrowie we wszystkich obszarach życia. Wszystkie części są ze sobą połączone</span></span></span></li>
</ol>
<h1 class="western"><span style="font-family: 'Segoe Print';">Ciemna strona mocy</span></h1>
<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">W trzeciej części książki, przedstawione jest dlaczego mimo tak mocnych dowodów, potwierdzających, że dobre odżywianie ma tak duży wpływ na zdrowie, nie jest ono powszechne, a informacje o nim dostępne dla każdego obywatela. Autorzy pokazują, że sama nauka funkcjonuje w sposób, który nie jest zrozumiały i czytelny dla zwykłego Kowalskiego. Badania przeprowadzane są w nieprawidłowy sposób, co nie pozwala na pokazanie właściwych wyników. Dobre badania giną w gąszczu badań złych i już nawet sami naukowcy, nie są w stanie odróżnić jednych od drugich. Na promowaniu tej wartościowej wiedzy nie zależy również przemysłowi farmaceutycznemu i spożywczemu, bo to oni są głównym beneficjentem obecnej sytuacji i finansują badania naukowe, szkolenia lekarzy i promowanie niezdrowej żywności.</span></span></span></p>
<blockquote><p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Najgorsze jest jednak to, że nawet rządowi, chodzi o USA ale dotyczy wszystkich państw, nie zależy na promowaniu i propagowaniu zdrowego trybu życia i odżywiania, ponieważ ulega wpływom potężnych gałęzi przemysłu takich jak przemysł farmaceutyczny i spożywczy.</span></span></span></p></blockquote>
<h1 class="western"><span style="font-family: 'Segoe Print';">Dobre odżywianie</span></h1>
<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Co zatem powinniśmy jeść aby być zdrowym? Dlaczego nikomu nie zależy aby propagować taki sposób odżywiania?</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Campbell uważa, że dieta składająca się z nieprzetworzonych produktów roślinnych, jest w stanie zapobiegać i leczyć, większość jeżeli nie wszystkie najczęściej występujące choroby cywilizacyjne: zawały serca, otyłość, cukrzycę, raka oraz różne choroby autoimmunologiczne np. stwardnienie rozsiane. Nie tylko twierdzi ale pokazuje badania, które potwierdzają jego tezę. Nie ogłosił swoich wniosków pochopnie ale spędził 20-30 lata na potwierdzeniu, że jego wyniki są prawidłowe.</span></span></span></p>
<blockquote><p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Nie jest łatwo przyjąć to co pisze Campbell, ponieważ wymaga to otwartości umysłu, gotowości na wprowadzanie zmian w sposobie swojego odżywiania i życia ze świadomością, że zna się skuteczny sposób na zdrowie, trzeba tylko go stosować.</span></span></span></p></blockquote>
<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><span style="color: #000000;">Czy można zaufać Campbellowi? To tylko i wyłącznie zależy od Ciebie. Facet poświęcił całe swoje naukowe życie aby udowodnić, że prawidłowe odżywianie pozytywnie wpływa na nasze zdrowie. Nie jest jakimś pierwszym, lepszym naukowcem ale w tej dziedzinie osiągnął wszystko co można było. Otrzymało bardzo dużo nagród i odpowiadał za najważniejsze badania, które były finansowane z pieniędzy publicznych, a nie przez koncerny przemysłowe. Do końca swojej kariery był w zgodzie ze swoimi zasadami i do końca kroczył obraną drogą, chociaż nie zawsze było to dla niego dobre. Najpierw przeczytaj książkę. Następnie odpowiedz sobie samemu, co teraz zrobisz z tą wiedzą. Czy ją wykorzystasz czy nie? Czy przekona Cię ona do zmiany? A może nie wystarczy Ci odwagi aby zacząć wprowadzać zasady Campbella w życie? Wszystko zależy od Ciebie. Życie i zdrowie masz tylko jedno.</span></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Segoe Print';"><span style="font-size: large;"><b><span style="color: #000000;">Pytanie: </span></b><span style="color: #000000;"><u><b>Która z 8 zasad Campbella najbardziej do Ciebie przemawia i dlaczego?</b></u></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://mariuszsiek.pl/nowoczesne-zasady-odzywiania/">Nowoczesne zasady odżywiania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://mariuszsiek.pl">Mariusz Siek</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://mariuszsiek.pl/nowoczesne-zasady-odzywiania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">576</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
